Forum Dinozaury.com

Forum Dinozaury.com

z nami przeniesiesz się w czasie...
 
Teraz jest 12 grudnia 2019, o 02:45

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 18 czerwca 2019, o 12:57 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec

Dołączył(a): 13 czerwca 2019, o 09:55
Posty: 78
Pomimo narzekania na niekompletnosc i błędnosc ED, uważam że jest to i tak najlepsze polskojęzyczne źródło wiedzy o dinozaurach. Bije na głowę Wikipedie pl, która jest jeszcze bardziej nieaktualna od ED.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 18 czerwca 2019, o 15:42 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
Dlatego też powtarzam, że szkoda, że jest wyłącznie w polskiej wersji językowej. Gdyby ta encyklopedia była pisana po angielsku lub posiadała równoległą wersję angielską, mógłby ją czytać cały świat, a projekt mógłby zyskać wielu nowych współpracowników zza granicy. Nie wątpię, że wówczas wielu by się encyklopedią zachwycało, jako najlepszą encyklopedią dinozaurów na świecie. Owszem jest to najlepsza encyklopedia na świecie, lecz sęk w tym, że niemal nikt jej nie rozumie z uwagi na egzotyczny język.

W Polsce ludzi od dinozaurów liczy się na palcach. Tak już pewnie pozostanie jako, że czasy polskich wypraw na Gobi dawno minęły, a krajowe kręgowce mezozoiczne są gł. z triasu. Do tego osób czytających po polsku jest niewiele.

Ciężko niedoceniać ludzi, którzy w swym wolnym czasie za darmo, wytrwale i przez lata rozwijają tak wspaniałą rzecz jak Encyklopedia Dinozaury.com Gdybyście jednak (1) część tego zapału włożyli w to, by poszukać tych dinozaurów w terenie, albo chociaż pisać dinozaurowe przeglądówki do pism, mielibyście w miejscu niszowej polskojęzycznej encyklopedii, wiele cytowalnych publikacji, które by dinozaurologii rzeczywiście służyły. Gdybyście (2) to samo co napisaliście, napisali po angielsku lub dodatkowo po angielsku, doceniłoby Was wielu ludzi na świecie, a nie kilka-kilkanaście polskojęzycznych osób.

Poza tym, że (3) dla mnie dinozaury są wąską specjalizacją w bardzo szerokiej paleobiologii, gdzie inne niedinozaurowe tematy są równie ciekawe, a niekiedy ciekawsze, właśnie powyższe (1) i (2) przyczyniły się do tego, dlaczego ja osobiście się nigdy do tego projektu nie przyłączyłem i nie przyłączę.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 18 czerwca 2019, o 15:55 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec

Dołączył(a): 13 czerwca 2019, o 09:55
Posty: 78
Tak właściwie, to na daleką przyszłość zaplanowałem nawiązać współpracę z amerykańskimi paleontologami i poszukać dinozaurów na ich terenie, a później napisać kilka prac im poświęconym. Warunek jest taki żebym dobrze nauczył się języka angielskiego(daleka przyszłość to dorosłość)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 18 czerwca 2019, o 16:11 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
Taurovenator napisał(a):
Tak właściwie, to na daleką przyszłość zaplanowałem nawiązać współpracę z amerykańskimi paleontologami i poszukać dinozaurów na ich terenie, a później napisać kilka prac im poświęconym. Warunek jest taki żebym dobrze nauczył się języka angielskiego(daleka przyszłość to dorosłość)
Tak, angielski jest ważny, ale jeśli czytujesz o dinozaurach po angielsku, nie sądzę, by język stanowił kiedyś dla Ciebie zbytnią barierę.

Szukaj dinozaurów w Polsce. Szukaj tak jak możesz i gdzie możesz, albo samemu, albo w grupie z innymi pasjonatami lub zawodowcami. Dość łatwo o tropy dinozaurów, choć wydaje mi się to być tematem mało świeżym. Opisałem parę koprolitów o możliwym teropodowym pochodzeniu, ale te łatwiej zbierać, jeśli wpierw mamy stanowisko z kośćmi. Odnośnie kości ze śląskiego triasu, możliwości poszukiwań są duże - możesz grzebać w każdym rowie i na każdej górce, w którym się trochę "gliny" odsłania. W ten, nie inny sposób nowe stanowiska są odkrywane, bo te kości sobie leżą przy drogach.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 18 czerwca 2019, o 18:58 
Offline
Permski gad ssakokształtny
Permski gad ssakokształtny

Dołączył(a): 27 lutego 2014, o 10:49
Posty: 723
Lokalizacja: Gniew
Imię i nazwisko: Kamil Kamiński
Nawiązując do pierwszego posta Piotra w tym wątku, wydaje mi się, że z ED korzysta i czytuje ją wcale nie tak mała liczba osób. W starszej wersji encyklopedii był licznik wyświetleń, nawiasem mówiąc może jest szansa na przywrócenie czegoś takiego? Niektóre z opisów miały tam tysiące wyświetleń, myślę więc, że ED śledzi więcej niż kilka czy kilkanaście osób.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 21 czerwca 2019, o 17:54 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2386
Dziękujemy za słowa uznania i zapraszamy do współpracy. :)
1) Znajomość angielskiego jest bardzo ważna i jednym ze sposobów na jej poszerzanie jest przygotowanie tekstów do encyklopedii na podstawie oryginalnych (zazwyczaj anglojęzycznych źródeł). Zauważyłem, że na egzaminach językowych ceniona jest znajomość słów i sformułowań spoza podręczników.
2) Encyklopedia działa tylko po polsku, ale nie od razu Rzym zbudowano! Gdy już uporamy się z wrzuceniem wszystkich rodzajów dinozaurów do ED, co mam nadzieję niedługo się stanie, to pozostanie nam poprawa i aktualizacja części już istniejących opisów. A potem? Możliwości zależą od naszego zapału i pomysłów. Można rozpocząć pracę nad dodatkowymi wersjami językowymi, można rozszerzyć encyklopedię o inne grupy taksonomiczne itd. Nikt chyba nie sprzeciwia się tłumaczeniu encyklopedii na angielski, ale nie da się wszystkiego zrobić od razu ;)
3) Na forum pisze około 10 osób, ale czyta więcej (?kilkadziesiąt). Czytelników encyklopedii jest prawdopodobnie jeszcze więcej.
4) Pierwsza publikacja użytkowników forum o dinozaurach już jest:
Skawiński, T., Ziegler, M., Czepiński, Ł., Szermański, M., Tałanda, M., Surmik, D., & Niedźwiedzki, G. (2017). A re-evaluation of the historical ‘dinosaur’ remains from the Middle-Upper Triassic of Poland. Historical Biology, 29(4), 442-472.
5) W Polsce kości dinozaurów jest mało, ale czy tak na prawdę jest, czy za mało szukamy? Myślę, że jest szansa na więcej, zwłaszcza z okresu kredowego, więc warto szukać także na własną rękę. ;)

_________________
Biologia, UW


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 21 czerwca 2019, o 19:11 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
Utahraptor napisał(a):
Dziękujemy za słowa uznania i zapraszamy do współpracy. :)
Wiem, że nikt nie lubi być jedynie chwalonym, więc postaram się widzieć głównie tę drugą stronę medalu.

Utahraptor napisał(a):
2) Encyklopedia działa tylko po polsku, ale nie od razu Rzym zbudowano! Gdy już uporamy się z wrzuceniem wszystkich rodzajów dinozaurów do ED, co mam nadzieję niedługo się stanie, to pozostanie nam poprawa i aktualizacja części już istniejących opisów. A potem? Możliwości zależą od naszego zapału i pomysłów. Można rozpocząć pracę nad dodatkowymi wersjami językowymi, można rozszerzyć encyklopedię o inne grupy taksonomiczne itd. Nikt chyba nie sprzeciwia się tłumaczeniu encyklopedii na angielski, ale nie da się wszystkiego zrobić od razu ;)
Ciągle opisywane są nowe gatunki i rodzaje dinozaurów. Realia są takie, że jak zamieścicie opisy wszystkich dinozaurów, nigdy nie braknie Wam roboty z dodawaniem ciągle nowych dinozaurów i aktualizcją gotowych wpisów.

Utahraptor napisał(a):
3) Na forum pisze około 10 osób, ale czyta więcej (?kilkadziesiąt). Czytelników encyklopedii jest prawdopodobnie jeszcze więcej.
Ciekaw jestem statystyk, ale też nie jestem np. za wrzucaniem ciasteczek do przeglądarki i naruszaniem prywatności. Gdzie indziej poruszana była już ta kwestia, że tym, czego obecnie w kraju naprawdę brakuje, jest paleontologia.pl/forum Więcej osbób zbiera amonity niż dinozaury. Dinozaury są fajne na filmie, ale mało namacalne w polskich warunkach.

Utahraptor napisał(a):
4) Pierwsza publikacja użytkowników forum o dinozaurach już jest:
Skawiński, T., Ziegler, M., Czepiński, Ł., Szermański, M., Tałanda, M., Surmik, D., & Niedźwiedzki, G. (2017). A re-evaluation of the historical ‘dinosaur’ remains from the Middle-Upper Triassic of Poland. Historical Biology, 29(4), 442-472.
Oczywiście członkowie forum, w tym wymienieni autorzy tej pracy, miewają i po kilkadziesiąt publikacji. Na tym forum pisuje bowiem kilku pracowników naukowych...
Nie w tym rzecz. Bo widzisz, ja mam na chwilę obecną 10 recenzowanych publikacji w pismach (+ parę drobiazgów typu preprinty, itd.) jakko 100% hobbysta (nie jestem pracownikiem naukowym), ale mam je właśnie dzięki temu, że inaczej spożytkowałem czas i nie pisałem opisów dinozaurów na stronie. Pisanie ogólnodostępnej encyklopedii jest szlachetne, ale zawsze będzie "coś za coś". Także nie deprecjonując wartości Encyklopedii, w mojej ocenie niektórzy z jej autorów nie wykorzystują swojego potencjału tak, jakby to mogli robić poświęcając tę samą energię na napisanie artykułów do pism. Każdy robi to co lubi i sprawia mu przyjemność, ja np. wybrałem inaczej.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 22 czerwca 2019, o 14:01 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3904
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
Angielska Wiki stoi na znacznie wyższym poziomie niż polska (choć z nią nie jest tak źle, jak 5 czy 10 lat temu), ale żeby się przebić na świecie musielibyśmy przełożyć artykuły w skali 1:1. Dopiero wtedy moglibyśmy otwierać szampany.

Pamiętam, że w ED były też liczniki nie tylko odwiedzin, ale i liczby znaków. Najbardziej rozbudowanym opisem był tyranozaur, a później chyba dogonił go (a może nawet przegonił) triceratops czy torozaur.

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 22 czerwca 2019, o 17:03 
Offline
Sylurski fałdopłetwy
Sylurski fałdopłetwy

Dołączył(a): 4 czerwca 2018, o 14:29
Posty: 164
Lokalizacja: Małopolska
Piotr B. napisał(a):
Nie w tym rzecz. Bo widzisz, ja mam na chwilę obecną 10 recenzowanych publikacji w pismach (+ parę drobiazgów typu preprinty, itd.) jakko 100% hobbysta (nie jestem pracownikiem naukowym), ale mam je właśnie dzięki temu, że inaczej spożytkowałem czas i nie pisałem opisów dinozaurów na stronie. Pisanie ogólnodostępnej encyklopedii jest szlachetne, ale zawsze będzie "coś za coś". Także nie deprecjonując wartości Encyklopedii, w mojej ocenie niektórzy z jej autorów nie wykorzystują swojego potencjału tak, jakby to mogli robić poświęcając tę samą energię na napisanie artykułów do pism. Każdy robi to co lubi i sprawia mu przyjemność, ja np. wybrałem inaczej.

Myślę, że gdybyś nie pisał na forum o nie-dinozaurzym pochodzeniu ptaków, Piotrze, to mógłbyś jeszcze ze 2 publikacje więcej wycisnąć. W ogóle to najefektywniejszy byłby badacz bez życia prywatnego.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 22 czerwca 2019, o 17:48 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
kryty_niekrytyczny napisał(a):
Myślę, że gdybyś nie pisał na forum o nie-dinozaurzym pochodzeniu ptaków, Piotrze, to mógłbyś jeszcze ze 2 publikacje więcej wycisnąć. W ogóle to najefektywniejszy byłby badacz bez życia prywatnego.
Możesz mieć rację, mogę drzazgi we własnym oku nie widzieć. Oczywiście zamiast pisać niniejszy komentarz, powiniem robić coś konstruktywnego.

Wyłożę może problem w inny sposób... Niewielu jest ludzi, którzy robią rzeczy "dla dobra nauki". Większość pracowników naukowych robi rzeczy dla punktów z publikacji, co naturalnie odbija się negatywnie na tej nauce. Pozostają hobbyści, czyli ludzie motywowani pasją, którzy są skłonni podejmować się różnych paleoprzedsięwzięć w swoim wolnym czasie mimo, że nikt im za to nie płaci i nie mają takiego obowiązku. Problem w tym, że Ci hobbyści z jakiegoś powodu wolą pisać stronki w necie, blogi, itp. i choćby mieli te same kompetencje, co pracownicy naukowi, ja po rozmowach z wieloma ludźmi przez wiele lat, różnymi kolekcjonerami skamieniałości, pasjonatami dinozaurów, itd., nie odnajduję słów, jak choćby jednego pojedynczego hobbystę zmotywować do zrobienia czegoś z pożytkiem dla nauki, którą przecież tak uwielbia.

Także może ja już nikogo więcej nie motywuję do paleoaktywności, bo tylko tracę na tym czas i irytuję ludzi.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 24 czerwca 2019, o 10:00 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2386
Piotr B. napisał(a):
Ciągle opisywane są nowe gatunki i rodzaje dinozaurów. Realia są takie, że jak zamieścicie opisy wszystkich dinozaurów, nigdy nie braknie Wam roboty z dodawaniem ciągle nowych dinozaurów i aktualizcją gotowych wpisów.

To prawda, po bardzo słabym roku 2015 (zaledwie 26 nowych gatunków) wszystko wróciło do normy i teraz co roku mamy około 40 nowych gatunków. Niemniej łatwiej jest dodawać świeżo opisane dinozaury i aktualizować dotychczasowe opisy o jedną/dwie publikacje.

Warto się zastanowić, czy nie spróbować zdobyć jakiegoś dofinansowania na tłumaczenie artykułów z encyklopedii na angielski?

Piotr B. napisał(a):
Wyłożę może problem w inny sposób... Niewielu jest ludzi, którzy robią rzeczy "dla dobra nauki". Większość pracowników naukowych robi rzeczy dla punktów z publikacji, co naturalnie odbija się negatywnie na tej nauce. Pozostają hobbyści, czyli ludzie motywowani pasją, którzy są skłonni podejmować się różnych paleoprzedsięwzięć w swoim wolnym czasie mimo, że nikt im za to nie płaci i nie mają takiego obowiązku. Problem w tym, że Ci hobbyści z jakiegoś powodu wolą pisać stronki w necie, blogi, itp. i choćby mieli te same kompetencje, co pracownicy naukowi, ja po rozmowach z wieloma ludźmi przez wiele lat, różnymi kolekcjonerami skamieniałości, pasjonatami dinozaurów, itd., nie odnajduję słów, jak choćby jednego pojedynczego hobbystę zmotywować do zrobienia czegoś z pożytkiem dla nauki, którą przecież tak uwielbia.

Nauka potrzebuje nie tylko publikacji, ale także popularyzacji, więc dobrze jak ludzie piszą o swojej pasji w internecie. Najgorzej jak zbierają skamieniałości "tylko do szuflady", potem umierają i rodzina wyrzuca wszystko na śmietnik.

_________________
Biologia, UW


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 25 czerwca 2019, o 14:10 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
Utahraptor napisał(a):
Nauka potrzebuje nie tylko publikacji, ale także popularyzacji, więc dobrze jak ludzie piszą o swojej pasji w internecie. Najgorzej jak zbierają skamieniałości "tylko do szuflady", potem umierają i rodzina wyrzuca wszystko na śmietnik.
Twoje słowa odzwierciedlają punkt widzenia pracowników dydaktyczno-naukowych oraz naukowych.

Zawodowcy piszą prace do pism naukowych i pragną tego, by ktoś później ich dokonania oraz ich nazwiska spopularyzował. Takim kimś może być dziennikarz np. z prasy lub telewizji, albo może być tym kimś niezawodowiec-hobbysta, który będzie pisał o tym na blogach, forach i różnych innych stronkach. Większość naukowców -oczywiście nie wszyscy- to ludzie ponadprzeciętnie zarozumiali i uważają się za lepszych od niezawodowców, zwanych brzydko amatorami, także w oczach większości -oczywiście nie wszystkich- naukowców pisanie stron jest zajęciem gorszej klasy przeznaczonym dla gorszych ludzi, bo to taka amatroszczyzna. Oczywiście w paleontologii materiał kopalny jest sprawą fundamentalną, także prywatne kolekcje skamieniałości, które zazwyczaj albo są chowane przed oczami świata, albo w jakimś momencie lądują na śmietniku, naukowcom nie służą i tym samym nie służąc im bywają przez nich potępiane -oczywiście nie przez wszystkich-.

Spróbujmy jednak wejść też w skórę niezawodowca-hobbysty, zwanego również amatorem. Jedną z najistotniejszych różnic stanowi czas. Zawodowiec prowadzi swoje badania i pisze swoje publikacje w godzinach pracy. Tym samym nie musi sie martwić o to, co zrobił w nauce, ani o publikacje, gdyż te wyprodukował w ramach swoich obowiązków służbowych. Natomiast po pracy -jeśli wciąż ma na to ochotę- może sobie spokojnie pisać stonki o dinozaurach w necie i popularyzować, czemu nie...? Sytuacja niezawodowca jest bardzo odmienna, gdyż ten pracując w jakimś innym zawodzie, czas na paleontologię ma wyłącznie po pracy w tzw. wolnym czasie. Tym samym to właśnie dla niezawodowca-hobbysty jest szczególnie istotne z maksymalnym pożytkiem wykorzystać swój dostępny czas, gdyż tego czasu jest niewiele.

Oczywiście dla naukowca-zawodowca będzie bardzo po myśli, jeśli niezawodowiec-hobbysta poświęci resztki swojego skąpego czasu na to, by opowiedzieć w interencie o swojej kolekcji skamieniałości. Naukowiec zrobi z tego dla siebie wspaniały użytek, bo albo poprosi o możliwość zbadania tego materiału, albo pojedzie na to samo stanowisko i samemu zbierze podobny materiał. Niezawodowiec-hobbbysta zazwyczaj nie będzie miał z tego faktu nic, a wpisów na forach i blogach nawet się nie cytuje.

Także moja propozycja dla niezawodowca-hobbysty jest taka, by się troszkę wycwanił. Zamiast poświecać resztki swojego czasu na pisanie w necie stronki o skamieniałościach, niech się może zastanowi, jakie są najciekawsze aspekty zebranego materiału lub tych stanowisk, po czym napisze o tym jakiś artykuł np. do Przeglądu Geologicznego... i oczywiście opracowywane okazy przekaże jakiemuś muzeum. Nikt Mu wówczas nie zarzuci, że chowa okazy na półkach, które po Jego śmierci rodzina pewnie wyrzuci na śmietnik. Wręcz przeciwnie, wniesie coś konkretnego do nauki (co naukowcy będą czytać i cytować), oraz osobiście zyska uznanie pokazując się z najlepszych stron.

Podobnie wniesie więcej do nauki, oraz samemu będzie miał większe korzyści, jeśli zamiast pisać opisy 20 dinozaurów w necie, poświęci ten sam wysiłek na napisanie jakiejś krótkiej 1-2 stronicowej dinozaurowej dyskusji do Acta Palaeontologica Polonica lub też napisze np. 1-2 stronicową recenzję książki o dinozaurach do tego lub innego pisma.

Powtarzam: na pisanie stronek w necie czas mają zawodowcy. Niezawodowcy-hobbyści powinni się zastanowić nad tym, jak swój skąpy czas najlepiej wykorzystać. Jeśli ktoś zwyczajnie lubi pisać strony, to jest to dobre hobby, ale możliwości działania dla hobbysty jest zdecydownie więcej.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 27 czerwca 2019, o 21:08 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3904
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
Piotr B. napisał(a):
Większość naukowców -oczywiście nie wszyscy- to ludzie ponadprzeciętnie zarozumiali i uważają się za lepszych od niezawodowców, zwanych brzydko amatorami

Właśnie przypomniały mi się słowa mojego wykładowcy z biocenologii, który wspominał, że na Wyspach Brytyjskich panuje swego rodzaju "moda" na amatorskie badanie/analizowanie bodajże wątrobowców (albo tak mi się tylko kojarzy, bo mój dr był właśnie od wątrobowców). Wielu z nich ma wiedzę na poziomie akademickim i w praktyce brakuje im tylko "papierka". O ile dobrze kojarzę - a minęło już od tych wykładów 10 lat - mieli się oni cieszyć szacunkiem i poważaniem ze strony "zawodowców".

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 28 czerwca 2019, o 10:41 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 marca 2006, o 20:45
Posty: 3598
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Łukasz Czepiński
Piotr B. napisał(a):
Powtarzam: na pisanie stronek w necie czas mają zawodowcy. Niezawodowcy-hobbyści powinni się zastanowić nad tym, jak swój skąpy czas najlepiej wykorzystać. Jeśli ktoś zwyczajnie lubi pisać strony, to jest to dobre hobby, ale możliwości działania dla hobbysty jest zdecydownie więcej.

Z jednej strony osoby zatrudnione na stanowisku naukowca są oceniane na podstawie liczby publikacji. Nic więc dziwnego, że skupiają się na tym, skoro to od artykułów zależy ich utrzymanie. Z drugiej - skupianie się na dodatkowej aktywności popularyzacyjnej poza godzinami pracy może łatwo doprowadzić do wypalenia. Nawet jako student/doktorant w czasie wolnym chcę odpocząć od tematyki, którą się zajmuję. Dla osób niezwiązanych zawodowo z nauką popularyzacja może stanowić hobby. Niekoniecznie muszą oni mieć ambicje, by brać aktywny udział w standardowej nauce - od publikacji nie zależy ich wynagrodzenie.

Oczywiście, nie oznacza to, że tylko osoby z afiliacjami powinny publikować - wręcz przeciwnie, dla zachowania polifonii w nauce powinno się hobbystów do pisania zachęcać. Nie nam jednak przypada ocenianie co kto robi w wolnym czasie ;)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 28 czerwca 2019, o 13:12 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
szerman napisał(a):
Piotr B. napisał(a):
Większość naukowców -oczywiście nie wszyscy- to ludzie ponadprzeciętnie zarozumiali i uważają się za lepszych od niezawodowców, zwanych brzydko amatorami

Właśnie przypomniały mi się słowa mojego wykładowcy z biocenologii, który wspominał, że na Wyspach Brytyjskich panuje swego rodzaju "moda" na amatorskie badanie/analizowanie bodajże wątrobowców (albo tak mi się tylko kojarzy, bo mój dr był właśnie od wątrobowców). Wielu z nich ma wiedzę na poziomie akademickim i w praktyce brakuje im tylko "papierka". O ile dobrze kojarzę - a minęło już od tych wykładów 10 lat - mieli się oni cieszyć szacunkiem i poważaniem ze strony "zawodowców".
Naturalnie moje uogólnienie opiera się przede wszystkim na polskim środowisku. Niemniej, w paleontologii nawet w szerszym świecie coś nie widać za wielu aktywnych naukowo niezawodowców. Ilu kojarzycie brytyjskich paleontologów-amatorów publikujących prace w recenzowanych pismach?

Anegdota o badaniech wątrobowców miło brzmi. Jest jednak opowiadana w celu ukazania zwyczai panujących w szerszym świecie, czy też przeciwnie ma na celu pokazać w ramach ciekawostki odstępstwo od normy?

Znam (tylko z internetu) inny przypadek Brytyjczyka, który skończył studia, ale nie dostał zatrudnienia w paleontologii. Twierdzi On, że chciałby coś robić w nauce, ale nie może, bo nie ma nazwiska... Przypuszczam, że temu człowiekowi zwyczajnie brakuje ciekawego pomysłu na badanie naukowe, niemniej w Wielkiej Brytanii też się w nauce liczy "kto kim jest".

Dino napisał(a):
Z jednej strony osoby zatrudnione na stanowisku naukowca są oceniane na podstawie liczby publikacji. Nic więc dziwnego, że skupiają się na tym, skoro to od artykułów zależy ich utrzymanie.
To tworzy poważny problem. Nikt nie złoży wniosku grantowego na badania ryzykowne o dużym potencjale odkrywczym, ponieważ z grantu trzeba się rozliczyć. Jak człowiek weźmie pół miliona złotych po czym mu nic nie wyjdzie, jego kariera będzie skończona... Publikuje się móstwo trywialnych w treści prac, co by nie trzeba było za dużo czasu na ich wyprodukowanie poświęcić i co by łatwo przez recenzję przeszły i punkty łatwo nabiły.

Jak czytam pracę z biologii lub paleontologii sprzed stu lat, widzę, że autor poświęcił jej sporo uwagi i widzę, że w swoim czasie ta praca coś konkretnego do nauki wnosiła. Tymczasem dzisiejszy styl uprawiania nauki mnie żenuje. Ludzie zdają się wierzyć, że żyją w epoce jakiegoś największego rozkwitu nauki, ale to co wysylają do pism to jest jakaś intelektualna recesja. A podpisywanie się w 10 nazwisk na pracy, którą naprawdę pisały 1-2 osoby, to już naprawdę porażka - oczywiście 10 osób nabije sobie punkty.

Jeśli do uprawiania nauki na większą niż obecnie skalę dołączą niezawodowcy-hobbyści, czyli osoby nie mające w tym interesu materialnego, niektóre rzeczy się zmienią. Celem działania hobbysty nie jest nabijanie punktów, gdyż ten żadnych punktów nie zbiera. Jego celem jest "zrobienie czegoś dla nauki" gdzie nauka jest ważniejsza od tego, ile punktów dają za publikację w tym piśmie. Nie musi też myśleć o tym, czy koledzy z pracy z instytutu będą go próbowali za dokonania wygryźć, czy nie, albo też o tym, że może będzie miał jakieś problemy w pracy, bo napisał coś kontrowersyjnego.

Czy ktoś traktuje poważnie badania kosmetyków przeprowadzonych przez "naukowców" zatrudnonych w firmach te kosmetyki produkujące i sprzedające? Pomyślmy, że dzisiejsza nauka opiera się przecież niemalże w 100% na badaniach prowadzonych przez ludzi walczących o utrzymanie się w instytutach, które to instytuty właśnie dzięki badaniom zdobywają fundusze na własne funkcjonowanie.

Dino napisał(a):
Z drugiej - skupianie się na dodatkowej aktywności popularyzacyjnej poza godzinami pracy może łatwo doprowadzić do wypalenia. Nawet jako student/doktorant w czasie wolnym chcę odpocząć od tematyki, którą się zajmuję. Dla osób niezwiązanych zawodowo z nauką popularyzacja może stanowić hobby. Niekoniecznie muszą oni mieć ambicje, by brać aktywny udział w standardowej nauce - od publikacji nie zależy ich wynagrodzenie.

Oczywiście, nie oznacza to, że tylko osoby z afiliacjami powinny publikować - wręcz przeciwnie, dla zachowania polifonii w nauce powinno się hobbystów do pisania zachęcać. Nie nam jednak przypada ocenianie co kto robi w wolnym czasie ;)
Problem tkwi w tym, że wielu niezawodowców najzwyczajniej nie wie/nie wierzy, że również może coś opublikować. Różni ludzi różne rzeczy mi mówią, ale pewne schematy się potwarzają. Rozmawiałęm z takimi, co twierdzą, że by chcieli publikować, ale nie mogą. Nikt tak konkretnie nie uzasadnili, w czym tkwi problem.

Pewien człowiek o niby super przebogatej kolekcji skamieniałości mi powiedział, że nie jesteśmy w wieku XIX, by móc sobie usiąść i po prostu napisać... Tylko, że tak konkretnie to w czym problem? Wystarczy otworzyć edytor tekstu w komputerze, napisać co się ma do napisania, wysłać do pisma, poczekać miesiąc na recenzje, wprowadzić sugerowane poprawki, itd. Takie NIEMOŻLIWE? To może zrobić KAŻDY. A jeśli człowieku się tak strasznie obawiasz tego, że jacyś dumni doktorzy habilitowani będą Cię oceniać po tym, ile masz tytułów przed nazwiskiem, wyślij swoją pracę do pisma z redakcją gdzieś w Norwegii lub w Arabii Saudyjskiej, gdzie byc może panuje inna kultura i po problemie - świat jest duży.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 5 lipca 2019, o 17:25 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2386
Z poziomem prac naukowych bywa różnie. Nie generalizowałbym, że teraz jest gorzej. Po prostu bywa różnie. Obok bardzo dobrych prac zdarzają się co najmniej kontrowersyjne. Teraz publikacji pojawia się więcej, więc i łatwiej o słabsze prace.

Zgadzam się, że nauka nie powinna być zamknięta przed entuzjastami spoza instytucji naukowych. Często są naszym jedynym źródłem o rzadkich skamieniałościach z trudno dostępnych stanowisk. Wydaje mi się, że problem polega na tym, by się przełamać. Łatwo Ci mówić o pisaniu publikacji, bo już ten proces przeszedłeś wielokrotnie i wiesz z czym to się je. Wiesz też, że nie jest to wcale takie proste. Potrzebni są ludzie wokół, którzy Cię zachęcą, albo pomogą. Nie każdy entuzjasta paleontologii ma ludzi, którzy pomogliby mu się przełamać.

_________________
Biologia, UW


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 5 lipca 2019, o 18:16 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 286
Lokalizacja: Częstochowa
Być może przydałoby się napisać jakiś artykuł z praktycznymi instrukcjami dla paleontologów-amatorów, jak samodzielnie opublikować pracę z dziedziny paleontologii?

Byłby to dokładny przewodnik dla całkowicie początkujących, który by objął wszystko od obsługi Sci-Huba, po wzór cover letter.

Nie ma tu jednak jakichś wielkich tajemnic. Każdy kto czytuje publikacje, wie jak te są zbudowane, podczas gdy szczegółowe instrukcje na temat przgotowania manuskryptu są na stronie każdego pisma.

Problem jest psychologiczny i społeczny. Niezawodowcy nie wierzą, że też mogą coś zrobić, podczas gdy zawodowcy traktują Ich, jakby faktycznie nie mogli niczego zrobić. Zawodowcy w ogromnej większości traktują niezawodowców jakby ich rola miała się sprowadzać do "powiadamiania i oddawania znalezisk", ale niemalże nigdy do opisywania czegokolwiek osobiście.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 5 lipca 2019, o 21:06 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3904
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
Piotr B. napisał(a):
Utahraptor napisał(a):
Nauka potrzebuje nie tylko publikacji, ale także popularyzacji, więc dobrze jak ludzie piszą o swojej pasji w internecie. Najgorzej jak zbierają skamieniałości "tylko do szuflady", potem umierają i rodzina wyrzuca wszystko na śmietnik.
Twoje słowa odzwierciedlają punkt widzenia pracowników dydaktyczno-naukowych oraz naukowych.

Zawodowcy (...)

BTW - witamy w dewonie ;)

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 6 lipca 2019, o 16:22 
Offline
Złoty Dinek Październik 2019
Złoty Dinek Październik 2019
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 grudnia 2007, o 19:51
Posty: 6525
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię i nazwisko: Maciej Ziegler
To nie jest zupełnie dychotomia. Theropod Database to nie jest źródło popularnonaukowe, to nie popularyzacja.
Napisanie publikacji naukowej wymaga znacznie większej pracy niż popularnonaukowej. Popularyzacja to wyłącznie przetwórstwo, publikacja naukowa to z reguły dołożenie swojej cegiełki - a to wymaga z reguły dostępu do materiału: trzeba mieć czas i pieniądze na wycieczkę z reguły.
ED ma niewiele wspólnego z popularyzacją, jest hermetyczna.

_________________
Obrazek
[Stamp: Apsaravis] [Avatar: P. Weimer, CC BY-NC-SA 2.0]


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O Encyklopedii Dinozaury. com.
PostNapisane: 10 lipca 2019, o 15:06 
Offline
Sylurski fałdopłetwy
Sylurski fałdopłetwy

Dołączył(a): 4 czerwca 2018, o 14:29
Posty: 164
Lokalizacja: Małopolska
Piotr B. napisał(a):
Ilu kojarzycie brytyjskich paleontologów-amatorów publikujących prace w recenzowanych pismach?

Kilku :)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Copyright © 2005-2013 Dinozaury.com! - z nami przeniesiesz się w czasie...
Powered by phpBBphpBB Group
Template made by DEVPPL/ThatBigForum
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL