Forum Dinozaury.com

Forum Dinozaury.com

z nami przeniesiesz się w czasie...
 
Teraz jest 17 listopada 2018, o 20:09

Strefa czasowa: UTC + 1


Regulamin działu


"Gniazdo raptorów" to otwarty, specjalny dział forum. Powstał z myślą o młodszych miłośnikach dinozaurów (i nie tylko :wink: ). Służy luźnym dyskusjom na tematy paleontologiczne (ale nie tylko :wink: ).



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 15 lutego 2016, o 12:17 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 grudnia 2014, o 12:23
Posty: 35
Opadły mnie wątpliwości, że spacer po mezozoicznym lesie wcale nie byłby tak pasjonujący ani niebezpieczny(no chyba, żeby się powoli dusił) dla współczesnego człowieka jak nam się wydaje. Dinozaury zapewne wyczuwały by człowieka z kilkuset metrów, mniejsze miałyby czas się usunąć. A trafienie na coś większego mogłoby zająć kilkadziesiąt godzin.
Wysnuwam to z ilości paszy jaką musiał konsumować dinozaur, w połączeniu z przypisywanymi im stadnymi tendencjami. Nawet jeżeli wegetacja była szybsza to takie stado zauropodów musiałoby mieć kilkaset km2 obszar rezydowania. A żeby "dać się zjeść" jakiemuś większemu teropodowi to chyba już trzeba byłoby mieć duże szczęście. Czy nie było tak, że śledziły jakieś stado roślinożerców polując na cielęta czy maruderów i tym samym np. tyranozaurów nie było więcej niż powiedzmy 10 tys sztuk równocześnie ? A może się mylę i duże (>krowa) dinozaury były dość powszechne a to te mniejsze dinozaury miały większy problem z żywnością ?


Ostatnio edytowano 16 lutego 2016, o 13:57 przez Snarl, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurowienia
PostNapisane: 15 lutego 2016, o 20:47 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 grudnia 2007, o 19:51
Posty: 6267
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię i nazwisko: Maciej Ziegler
Interesująca sprawa. "Gęstość zadinozaurowienia" była zapewne pośrednia między tym, czego można spodziewać się po zwierzętach endotermicznych (stałocieplnych) a ektotermicznych, bo większość dinozaurów była zapewne mezotermami ("średniocieplna"). Nie kojarzę badań, gdzie szacowano zagęszczenie różnych dinozaurów na km2 przy uwzględnieniu ww. hipotezy.
Nie wszystkie dinozaury żyły w stadach. Np. najczęściej spotykane w swoim ekosystemie triceratopsy prawdopodobnie były samotnikami. Akurat w kwestii "zatyranozaurowienia" to pewne badania wskazują, że były one zadziwiająco częste ( http://dx.doi.org/10.1371/journal.pone.0016574 ). Na terenie Laramidii (zachodnia Ameryka Płn.) duże dinozaury żyły na dość małych obszarach: nie dość, że kontynent był niewielki, to był podzielony na kilka odosobnionych stref, w których żyły inne gatunki np. hadrozaurydów czy ceratopsydów.
Największe dinozaury raczej nie żyły w lasach, ale na terenach bardziej otwartych.
Z tym ostatnim pytaniem to wątpię, żebyś się mylił, bo chyba zawsze jest tak, że drobnicy jest więcej.

_________________
Obrazek
[Stamp: Apsaravis] [Avatar: P. Weimer, CC BY-NC-SA 2.0]


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurowienia
PostNapisane: 15 lutego 2016, o 21:46 
Offline
Karboński kotylozaur
Karboński kotylozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2006, o 21:01
Posty: 542
Lokalizacja: Koszalin
Imię i nazwisko: Dawid Studziński
Snarl napisał(a):
no chyba, żeby się powoli dusił
Jeśli chodzi o poziom tlenu, różne badania wkazują na różne poziomy tlenu w czasach mezozoiku, może miałbyś niewielkie zawroty głowy z powodu nadmiaru lub niedoboru. Oczywiście prędzej byś umarł z powodu gorączki, bo Twój układ immunologiczny broniłby się przed atakiem ówczesnych bakterii.
Snarl napisał(a):
Dinozaury zapewne wyczuwały by człowieka z kilkuset metrów, mniejsze miałyby czas się usunąć.
Właściwie, zależy to od kilku czynników, zwłaszcza dystansu ucieczki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dystans_ucieczki
tyle, że nie wiadomo jak dinozaury zareagowałyby na Twój widok i zapach, typowo ssaczy.
Snarl napisał(a):
Wysnuwam to z ilości paszy jaką musiał konsumować dinozaur
Tak jak Maciej powiedział, konsensus jest taki, że dinozaury to mezotermy. Przynajmniej średniaki. Dodam tylko od siebie, że na domiar tego że- prawdopodobnie nie jadły tyle co duże ssaki, to działa tu jeszcze zasada dziesięciu procent, która oznacza, że 10 procent pozostaje dla każdego niższego poziomu troficznego.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ten_percent_law
Jeśli dinozaury wydajniej 'gospodarowały' swoimi zasobami, to faktycznie mogłoby ich być ich spore zagęszczenie przy niewielkim udziale flory.
Inną ważną rzeczą jest to, że próbujemy mierzyć ówczesną różnorodność naszą miarą. No ale należy zauważyć, że po pierwsze -ówczesny klimat globalny był opanowany przez efekt cieplarniany i charakteryzował się praktycznie brakiem różnic temperatur między strefami- idealne warunki dla gadów,
-dużo wskazuje na to, że obecne czasy różnorodnością biologiczną zbliżają się poziomem do poziomu z czasów wymierań:
Barnosky, Anthony D., et al. "Has the Earth/'s sixth mass extinction already arrived?." Nature 471.7336 (2011): 51-57.
Możemy więc.. domyślać się, że gadzia fauna (nie zapominajmy o pterozaurach czy krokodylomorfach) na lądzie była gęsta i najprędzej trafiłbyś na któreś z, jak to sam ująłeś, krów, choć nie liczyłbym na spotkanie znanych nauce gatunków.

_________________
http://reminegrest.deviantart.com/
https://soundcloud.com/aborygen-1


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurowienia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 11:52 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 203
Lokalizacja: Częstochowa
nazuul napisał(a):
"Gęstość zadinozaurowienia" była zapewne pośrednia między tym, czego można spodziewać się po zwierzętach endotermicznych (stałocieplnych) a ektotermicznych, bo większość dinozaurów była zapewne mezotermami ("średniocieplna"). Nie kojarzę badań, gdzie szacowano zagęszczenie różnych dinozaurów na km2 przy uwzględnieniu ww. hipotezy.

Dinosaur Man napisał(a):
Tak jak Maciej powiedział, konsensus jest taki, że dinozaury to mezotermy. Przynajmniej średniaki.

Temat jest bardzo ciekawy. Zastanawiający jest też ten konsensus na forum w sprawie mezotermiczności, ale ta tylko pozornie ma dużo do pytania.

Proporcje mięsożerców do roślinożerców reguluje metabolizm mięsożerców, a bezwzględną biomasę mięsożerców, biomasa roślinożerców przy uwzględnieniu tych proporcji. Te proporcje odczytujemy jednak z ilości znalezionych szkieletów (poprawki tafonomiczne i kolekcjonerskie).

W odpowiedzi na pytanie o gęstość zadinozaurowienia kluczowi są więc roślinożercy, którymi się ci mięsożercy żywią. Tu zaczynają się schody. Dinozaury po pierwsze były grupą wewnętrze pod względem metabolizmu bardzo zróżnicowaną.

Możliwe, że np. ceratopsy i hadrozaury konsumowały duże ilości pokarmu, ze względu na dobrze rozwinięty aparat jego obróbki, no i wydaje się, że odznaczały się przy tym szybkim wzrostem. Zanim jednak wyciągniemy pochopne wnioski... Problem np. w tym, że usprawnione uzębienie służy tak w jedzeniu więcej, jak w spożywaniu cięższego pokarmu (co się zazwyczaj staje koniecznością, bo zwierzę, które więcej potrzebuje, mniej wybrzydza). O ile treść żołądkowa Brachylophosaurus zawierała liście, to przypuszczalne koprolity Maiasaura pełne były drewna... Innymi słowy, dinozaury dużo jedzące, nie jadły dokładnie tego samego, co dinozaury mało jedzące (takie jak poniżej). W szacunkach musimy więc uwzględnić nie tylko metabolizm, ale i dostępność pokarmu roślinnego, bo to od niej ostatecznie zależy, ilu roślinożerców się wyżywi... Jak było roślin mało, żaden metabolizm nie pomoże. Pytanie jak obliczyć masę pokrywy roślinnej...? Oczywiście ta bywała różnorodna.

Inne grupy, np. ankylozaury i zauropody, musiały spożywać względnie niewielkie ilości pokarmu. Przy dużej masie dobowe oscylacje temperatury ciała dużych zauropodów nie były znaczne nawet, jeśli jadły tylko tyle, co "klasyczne zwierzę ektotermiczne". Mało nas w tych gdybaniach obchodzi, jaka była temperatura ciała mało jedzących dinozaurów. Nawet jeśli miały niemal stałą temperaturę ciała, nie znaczy to, że jadły dużo. Jak będziecie trzymać żółwia w stałej temperaturze, nie będzie jadł tyle, co zając. Teoretycznie biomasa tych mało jedzących zwierząt powinna być znaczna, ale przy dużej masie ciała skupiona w niewielkiej liczbie osobników.

Utrudniłem tylko... :?: :wink:

_________________
PaleoBiology Blog


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurowienia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 13:01 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur

Dołączył(a): 19 marca 2009, o 20:55
Posty: 1930
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Tomasz Skawiński
Dinosaur Man napisał(a):
Tak jak Maciej powiedział, konsensus jest taki, że dinozaury to mezotermy. Przynajmniej średniaki.
W ostatnich kilku latach ukazało się kilka prac wysuwających taki wniosek, ale było też kilka o odmiennych konkluzjach, także mimo wszystko nie pisałbym o konsensusie w tej kwestii. Ale to pomniejsza kwestia.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 14:20 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 grudnia 2014, o 12:23
Posty: 35
Zmieniłem nazwę tematu, prawdopodobnie odmienia się zadinozaurzenie (szczur-zaszczurzenie).

Jakoś nie mogę nic na szybko znaleźć o tej mezotermiczności. Regulując tylko nieznacznie temperaturę ciała wobec otoczenia spalały mniej kalorii ? To może pójdźmy jeszcze dalej w "gadzim" kierunku i załóżmy jakąś hibernację/letarg (zwłaszcza chyba byłaby przydatna dla dużych teropodów) ? Jak w ogóle powinienem myśleć o dinozaurach - ile % ptaka ile % gada ? 35ptak:65gad=100% dinozaur to właściwe wyobrażenie ? Bo rytm dobowy dinozaurów chyba niewiele miał wspólnego z ptakami ? Chyba nawet roślinożerne dinozaury wolały noc na żerowanie?

Co do ich żywienia jeszcze to obawiam się, że rywalizowały o podobny pokarm. Ostatnio nawet czytałem o nomen omen zaszczurzeniu na przedmieściach Los Angeles i dramatycznych skutkach intensywnego stosowania trutki. Przyznali, że nawet nie zdawali sobie sprawy ile gatunków było od tych szczurów jako łupu zależnych. Rysie, pumy, ptaki drapieżne wszystko zabiedzone i chore.
A co do roślinożerców to raczej przejście takiego stada doprowadzałoby do poważnej dewastacji, odczuwalnej przez inne gatunki nawet miesiącami. No chyba, że to możliwe, że rośliny miały wtedy większą wartość kaloryczną niż obecnie ?


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 14:49 
Offline
Złoty Dinek Luty 2018
Złoty Dinek Luty 2018

Dołączył(a): 3 października 2015, o 16:16
Posty: 229
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię i nazwisko: Adrian Sztuba
No niektóre miały sporo cech ptaków. Na przykład ten:
http://encyklopedia.dinozaury.com/index.php/Anchiornis
Więc zapewne ( jeśli chodzi o tryb życia i zachowania) były bliższe ptakom, ale zapewne zależało to od gatunku.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 17:01 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2312
Snarl napisał(a):
Bo rytm dobowy dinozaurów chyba niewiele miał wspólnego z ptakami ? Chyba nawet roślinożerne dinozaury wolały noc na żerowanie?

Generalnie możesz mieć rację. Ten temat porusza ta praca:
Schmitz, L., Motani, R. 2011. Nocturnality in dinosaurs inferred from scleral ring and orbit morphology. Science, t. 332, nr 6030, str. 705-708. DOI: 10.1126/science.1200043

W haśle o lufengozaurze podsumowałem to zagadnienie dla prozauropodów:
Cytuj:
Tak jak plateozaur, czy riojazaur, lufengozaur bywał aktywny zarówno w dzień jak i w nocy. W odróżnieniu jednak od tamtych, prawdopodobnie bardziej preferował noc. Wskazuje na to budowa jego pierścienia twardówkowego. Być może wynikało to z innej presji ze strony drapieżników.

http://www.encyklopedia.dinozaury.com/i ... engosaurus

_________________
UCL, Wielka Brytania


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurowienia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 21:17 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3696
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
nazuul napisał(a):
Największe dinozaury raczej nie żyły w lasach, ale na terenach bardziej otwartych.
Z tym ostatnim pytaniem to wątpię, żebyś się mylił, bo chyba zawsze jest tak, że drobnicy jest więcej.

Nie wiem, czy podam dobry przykład, ale - przynajmniej w sferze mięsożerców - lwów jest więcej od gepardów i polują w większych grupach.

Piotr B. napisał(a):
Proporcje mięsożerców do roślinożerców reguluje metabolizm mięsożerców, a bezwzględną biomasę mięsożerców, biomasa roślinożerców przy uwzględnieniu tych proporcji.

Przypomniało i się, jak w jednym z odcinków "Jurassici" na Discovery Channel Bob Bakker wspominał o tych proporcjach, które mają niby (o ile dobrze kojarzę) wynosić 1:72 i miały się ustalić w permie czy wcześniej (ale w każdym razie w paleozoiku).

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurowienia
PostNapisane: 16 lutego 2016, o 23:54 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 203
Lokalizacja: Częstochowa
szerman napisał(a):
Piotr B. napisał(a):
Proporcje mięsożerców do roślinożerców reguluje metabolizm mięsożerców, a bezwzględną biomasę mięsożerców, biomasa roślinożerców przy uwzględnieniu tych proporcji.

Przypomniało i się, jak w jednym z odcinków "Jurassici" na Discovery Channel Bob Bakker wspominał o tych proporcjach, które mają niby (o ile dobrze kojarzę) wynosić 1:72 i miały się ustalić w permie czy wcześniej (ale w każdym razie w paleozoiku).

Szermanie,

Według nowszych opracowań proporcje te w późnym permie RPA wynoszą 1:24 i są podobne jak na dzisiejszej sawannie afrykańskiej, czyli można powiedzieć, że ustaliły się w późnym paleozoiku. Wspominał o tym Bakker (1975) (przy czym podał nieco wyższe proporcje mięsożerców do roślinożerców), ale to wszystko było w kontekście drapieżników terapsydowych. Badania koprolitów wskazują na szybki metabolizm (tj. krótki czas trawienia bardziej jak u ssaków niż dzisiejszych gadów) u drapieżnych terapsydów (zerknij Smith and Botha-Brink, 2011; Owocki et al., 2012; Bajdek et al., 2015). Jeśli dołożymy do tego termoizolację w postaci owłosienia, przypuszczam, że mamy do czynienia ze zwierzętami w znacznym stopniu endotermicznymi (Bajdek et al., 2015). Sęk w tym, że mowa o fizjologii terapsydowych mięsożerców, podczas gdy ta u roślinożerców (jak bezzębne dicynodony) mogła wyglądać nieco inaczej (Bajdek et al., 2014, 2015). Ten sam problem powinien się odnosić do rozważań o dinozaurach.

Zerknij, jeśli Cię to interesuje, po pierwsze do Bakker (1975), następnie do Bajdek et al. (2015) z odniesieniem do Bakkera.

Bakker, R.T., 1971, Dinosaur physiology and the origin of mammals. Evolution 25, 636–658.

Bakker, R.T., 1975. Dinosaur renaissance. Scientific American 232, 58–78.

Bajdek, P., Owocki, K., Niedźwiedzki, G., 2014. Putative dicynodont coprolites from the Upper Triassic of Poland. Palaeogeogr. Palaeoclimatol. Palaeoecol. 411, 1–17. http://dx.doi.org/10.1016/j.palaeo.2014.06.013

Bajdek, P., Qvarnström, M., Owocki, K., Sulej, T., Sennikov, A. G., Golubev, V. K., Niedźwiedzki, G., 2015. Microbiota and food residues including possible evidence of pre-mammalian hair in Upper Permian coprolites from Russia. Lethaia. http://dx.doi.org/10.1111/let.12156

Owocki, K., Niedźwiedzki, G., Sennikov, A.G., Golubev, V.K., Janiszewska, K., Sulej, T., 2012. Upper Permian vertebrate coprolites from Vyazniki and Gorokhovets, Vyatkian regional stage, Russian Platform. Palaios 27, 867–877. http://dx.doi.org/palo.2012.p12-017r

Smith, R.M.H., Botha-Brink, J., 2011. Morphology and composition of bone-bearing coprolites from the Late Permian Beaufort Group, Karoo Basin, South Africa. Palaeogeogr. Palaeoclimatol. Palaeoecol. 312, 40–53.

_________________
PaleoBiology Blog


Ostatnio edytowano 17 lutego 2016, o 20:18 przez Piotr B., łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 17 lutego 2016, o 10:35 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 grudnia 2014, o 12:23
Posty: 35
1 kilogram mięsożerców na 24 kilo roślinożerców ? To chyba by wskazywało, że mięsożercy nawzajem często się pożerają ? Mi się nawet to 1:72 wydaje ostrożnym szacowaniem. Mnóstwo czasu i energii potrzeba żeby utuczyć roślinożercę.

Myślę, też, że wykształcony dobry węch u dinozaurów też przemawia za stosunkowo niskim zadinozaurzeniem. Taki w kółko jedzący i wydalający wielki roślinożerca musiał intensywnie śmierdzieć, nawet dla ludzkiego powonienia. Zostawiałby dużo śladów i byłby łatwy do wytropienia. No chyba, że ilość współistniejących gatunków była bardzo duża na danym terytorium i węch bardziej był potrzebny do wyszukania samicy niż ofiary. Może też większość ich aktywności przypadała na noc czy poszycie leśne było bardzo gęste.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 17 lutego 2016, o 12:12 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur

Dołączył(a): 19 marca 2009, o 20:55
Posty: 1930
Lokalizacja: Wrocław
Imię i nazwisko: Tomasz Skawiński
Snarl napisał(a):
Jakoś nie mogę nic na szybko znaleźć o tej mezotermiczności. Regulując tylko nieznacznie temperaturę ciała wobec otoczenia spalały mniej kalorii ? To może pójdźmy jeszcze dalej w "gadzim" kierunku i załóżmy jakąś hibernację/letarg (zwłaszcza chyba byłaby przydatna dla dużych teropodów) ?
Po angielsku możesz znaleźć dużo na Google Scholar (wpisz np. "dinosaur mesothermy").
Hibernacja nie wydaje mi się zbyt prawdopodobna u (większości) dinozaurów - np. niektóre hadrozaury cały rok spędzały w terenach polarnych (Chinsamy et al. 2012), ale nie mówi się w ich kontekście o hibernacji.

Snarl napisał(a):
Jak w ogóle powinienem myśleć o dinozaurach - ile % ptaka ile % gada ? 35ptak:65gad=100% dinozaur to właściwe wyobrażenie ?
Myślę, że niemożliwe jest przeliczanie tego na procenty. W niektórych cechach było im bliżej do ptaków, w innych - do współczesnych gadów. Trzeba też pamiętać, że dinozaury to niezwykle różnorodna grupa, więc nie ma jednej dobrej odpowiedzi na to pytanie.

Utahraptor napisał(a):
Snarl napisał(a):
Bo rytm dobowy dinozaurów chyba niewiele miał wspólnego z ptakami ? Chyba nawet roślinożerne dinozaury wolały noc na żerowanie?

Generalnie możesz mieć rację.
A mnie wydaje się, że to mało prawdopodobne, by większość dinozaurów była nocna. Wielu roślinożerców zapewne polegało na wzroku, by odróżnić rośliny jadalne od niejadalnych, a wiele celurozaurów było, jak się wydaje, dość kolorowych, więc użytek z tego też byłby głównie w dzień.

Snarl napisał(a):
Co do ich żywienia jeszcze to obawiam się, że rywalizowały o podobny pokarm. (...)
A co do roślinożerców to raczej przejście takiego stada doprowadzałoby do poważnej dewastacji, odczuwalnej przez inne gatunki nawet miesiącami. No chyba, że to możliwe, że rośliny miały wtedy większą wartość kaloryczną niż obecnie ?
Część pewnie konkurowała, ale np. u zauropodów z formacji Morrison różnice w budowie szczęk pozwalały na rozdział nisz ekologicznych.
Co do tych dewastacji, to myślę, że jest w tym sporo prawdy. Takie np. sagowce rosną dość powoli, więc zniszczenie lasu sagowcowego przez stado zauropodów mogło prowadzić do istotnych (cyklicznych?) zmian ekosystemu, zmuszających niektóre zwierzęta do migracji.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 17 lutego 2016, o 20:26 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 203
Lokalizacja: Częstochowa
Snarl napisał(a):
1 kilogram mięsożerców na 24 kilo roślinożerców ? To chyba by wskazywało, że mięsożercy nawzajem często się pożerają ? Mi się nawet to 1:72 wydaje ostrożnym szacowaniem. Mnóstwo czasu i energii potrzeba żeby utuczyć roślinożercę.

Wyraziłem się nieściśle. Zależy, czy mówimy o liczbie osobników, czy o ich masie. Bakker (1975) w istocie napisał "Endothermic mammals and birds, on the other hand, reach a maximum predator-prey biomass ratio of only from 1 to 3 percent-whether they are weasel and mouse or lion and zebra", co jak spojrzeć pasuje do 1:72. Ale to poza tematem.

Edit:

Smith and Botha-Brink (2011) natomiast podają:
"Statistical analyses of the proportions of carnivores to herbivores in the fossil assemblages of the Beaufort Group show a relatively consistent 1:24 ratio (Sidor and Smith, 2007; Nicolas and Rubidge, 2010). This ratio remains constant within any biozone throughout the basin and possibly reflects the original abundance of living populations on the ancient Karoo plains. In this respect, the Beaufort fossil fauna may represent the first fully developed terrestrial ecosystem to have evolved that was of similar structure and complexity as the present savanna grasslands of East Africa (Smith et al., in press)."
Ta publikacja nie traktuje szerzej o proporcjach drapieżników do roślinożerców, ale owszem wnosi istotne informacje na temat fizjologii drapieżników.

_________________
PaleoBiology Blog


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 18 lutego 2016, o 15:29 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2312
Ag.Ent napisał(a):
A mnie wydaje się, że to mało prawdopodobne, by większość dinozaurów była nocna. Wielu roślinożerców zapewne polegało na wzroku, by odróżnić rośliny jadalne od niejadalnych, a wiele celurozaurów było, jak się wydaje, dość kolorowych, więc użytek z tego też byłby głównie w dzień.

Do takich kaczodziobych nocny tryb życia by nawet pasował. Nie miały one prócz rozmiarów i stadnego trybu życia innych broni przeciwko drapieżnikom. Nie pamiętam jak one wyszły w tamtej analizie, ale może to był ich sposób na bezpieczeństwo, zwłaszcza że mogły wyszukiwać pokarm za pomocą węchu.

_________________
UCL, Wielka Brytania


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Gęstość zadinozaurzenia
PostNapisane: 18 lutego 2016, o 16:06 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3696
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
Piotr B. - dzięki za wyjaśnienie :) Tak, jak zaznaczałem, liczby te mogą mi się źle kojarzyć.

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Copyright © 2005-2013 Dinozaury.com! - z nami przeniesiesz się w czasie...
Powered by phpBBphpBB Group
Template made by DEVPPL/ThatBigForum
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL