Forum Dinozaury.com

Forum Dinozaury.com

z nami przeniesiesz się w czasie...
 
Teraz jest 19 października 2019, o 20:32

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 19  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 25 maja 2014, o 21:47 
Offline
Triasowy silezaur
Triasowy silezaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 marca 2006, o 15:30
Posty: 963
Lokalizacja: Bydgoszcz
Imię i nazwisko: Krzysztof
nazul to, że nie znajduje czasu na forum to nie z braku chęci, tylko dlatego iż pracuje po 12, 13, 14 godzin a do tego może nie wiesz ale i mam dziecko które jest dla mnie ważniejsze i stąd moja nikła obecność na forum.

_________________
''Samobójstwo jest... wyrazem, jest decyzją o tym, że więcej nie widzę możliwości życia w taki sposób, poradzenia sobie z życiem takim, jakim ono jest oraz nie widzę sensu życia, moja przyszłość nie istnieje, nie będzie mojej przyszłości''- R.I.P przyjacielu

Mój pradziadek uczestniczył w Trzecim Rozbiorze Polski - nie mam się z czego wstydzić, nie mam żalu o to do Niego. Był Polakiem w Armii Austriacko-Pruskiej. Pamięć o tym pozostaje we mnie na zawsze.

Od Początku Z Dinozaury.com2005-2015


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 29 maja 2014, o 17:13 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 grudnia 2007, o 19:51
Posty: 6486
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię i nazwisko: Maciej Ziegler
Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie musisz się nikomu tłumaczyć i nic tego typu Ci nie zarzucam, zdziwiło mnie tylko, że apel "nie poruszajmy sprawy wiary, a zajmijmy się paleontologią." kierujesz akurat do mnie ;)

_________________
Obrazek
[Stamp: Apsaravis] [Avatar: P. Weimer, CC BY-NC-SA 2.0]


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 1 czerwca 2014, o 22:01 
Offline
Triasowy silezaur
Triasowy silezaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 marca 2006, o 15:30
Posty: 963
Lokalizacja: Bydgoszcz
Imię i nazwisko: Krzysztof
Myślę, że Ty wiesz o czym ja mówię a bardziej to że, skomentowałeś mnie tym,iż za mało poświęcam już czasu na paleontologii i braku zainteresowania- o ile o to chodzi. Nie tłumacze się, nie zamierzam, bo każdy z czasem wygasa a jego zainteresowania mogą być inne niż dawniej. Ps. Nie chce poruszać już, spraw wiary każdy wierzy w to co wierzy.

_________________
''Samobójstwo jest... wyrazem, jest decyzją o tym, że więcej nie widzę możliwości życia w taki sposób, poradzenia sobie z życiem takim, jakim ono jest oraz nie widzę sensu życia, moja przyszłość nie istnieje, nie będzie mojej przyszłości''- R.I.P przyjacielu

Mój pradziadek uczestniczył w Trzecim Rozbiorze Polski - nie mam się z czego wstydzić, nie mam żalu o to do Niego. Był Polakiem w Armii Austriacko-Pruskiej. Pamięć o tym pozostaje we mnie na zawsze.

Od Początku Z Dinozaury.com2005-2015


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 2 czerwca 2014, o 16:24 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 grudnia 2007, o 19:51
Posty: 6486
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię i nazwisko: Maciej Ziegler
???
Oto co napisałem:

nazuul napisał(a):
Krzysztof napisał(a):
Spór jest bezsensowny, także zajmij się lepiej innymi tematami

rozumiem, że to w kontekście tego:
Krzysztof napisał(a):
nie poruszajmy sprawy wiary, a zajmijmy się paleontologią.

W sumie racja... tylko dziwi mnie, że do mnie ten apel kierujesz - osoby, która ma chyba największy wkład w działalność merytoryczną w tym serwisie (która faktycznie, ostatnio spadła, nad czym ubolewam). Myślę, że mogę poruszać takie kwestie, na jakie mam ochotę (wolność wypowiedzi).

_________________
Obrazek
[Stamp: Apsaravis] [Avatar: P. Weimer, CC BY-NC-SA 2.0]


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 2 czerwca 2014, o 19:14 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2385
Nie rozumiem waszej dyskusji ;) . Proponuję byście jej zaniechali lub przenieśli na priva, gdyż nie jest skierowana i nie odnosi się do pozostałych forumowiczów.

_________________
Biologia, UW


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 3 sierpnia 2014, o 19:19 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
Utahraptor napisał(a):
Nie rozumiem waszej dyskusji ;)

Jeszcze nie spotkałem osoby wierzącej, która by rozumiała ten temat.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 09:39 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, o 14:16
Posty: 82
Lokalizacja: Poznań
Imię i nazwisko: Asia T.
Niekryty Krytyku, to ty nie zrozumiałeś. Nie chodzi o dyskusję o „Stworzeniu świata, wierze, ateizmie, biblii itp…”. Ta tu toczyła się nie na temat. No i była pełna negatywnych emocji. Pozostali zrozumieli o co chodziło. Niech poświadczy o tym data ostatniego (przed Twoim) napisanego posta.

Ale swoją drogą.

Nie wiem czemu ale każda dyskusja (wiara a rozum) kończy się prędzej, czy później zdenerwowaniem dwóch stron (mam na myśli osoby wierzące i niewierzące). Myślę, że każdy z Was wie o rozróżnieniu filozofii i teologii. Filozofia ma być budowana na rozumie, teologia na objawieniu. Dlatego nie na wszystkie tu zadane pytania wiara może odpowiedzieć, bo są to pytania, na które szuka się odpowiedzi przez naukę. Przecież to wiecie…

Wierzcie mi na słowo, są osoby wierzące, które są świadome takiej sytuacji. Mam tu na myśli wierzących naukowców, którzy muszą jakoś godzić wiarę i rozum (nie zawsze jest to proste, najbardziej ułatwia to świadomość tego „podziału” ).

Jest jeszcze sprawa poszanowania poglądów innych. Każdy ma inny sposób na życie, na przełknięcie tego, że jest pełne cierpienia i niesprawiedliwości. Jeśli ktoś wierzy, takie rzeczy łatwiej znieść – wiem o tym. Czy jest to urojenie? Przyznaję, że z punktu widzenia nauki tak. Ale wiara to coś innego – ja chcę wierzyć, nie muszę udowadniać tego w sposób naukowy. Choć oczywiście pewnego rodzaju czujność (rozum) trzeba zachować, żeby np. nie leczyć bólu zębów modlitwą.

Bardzo chciałabym uczestniczyć w dyskusji na ten temat, po której czułabym, że czegoś się dowiedziałam, że zaczęłam się zastanawiać nad jakimś nowym aspektem niezauważonym wcześniej. Niestety, jak dotąd wszystkie kończyły się rozdrażnieniem i niezrozumieniem stron (uczestniczyłam w wielu, nie tylko wirtualnych i zawsze widziałam to samo). Szkoda. Zacznijmy się słuchać, postarajmy się zrozumieć.

Pozdrawiam

_________________
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście - to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 10:39 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
Cytuj:
Niekryty Krytyku, to ty nie zrozumiałeś. Nie chodzi o dyskusję o „Stworzeniu świata, wierze, ateizmie, biblii itp…”. Ta tu toczyła się nie na temat.

Zrozumiałem doskonale, więc proszę mi w tej materii nic nie zarzucać. Ostatnie posty wątku wskazują, że choć temat odszedł od stwarzania i mogłoby się wydawać, że polega na kłótni o niczym, to - jak się przyjrzeć - najwidoczniej nadal jego trzonem jest wiara, a konkretnie Krzysztof najwyraźniej zdawał się sugerować, częściowo wprost, częściowo pośrednio, to co wielu wierzących (po części również Ty) sugeruje - o wierze nie powinno się dyskutować krytycznie, bo to inna płaszczyzna i przedmiot rozważań, bo to godzi w uczucia religijne, bo każdy ma prawo wierzyć w to co chce i co to ateistom szkodzi...* To całkowicie błędne rozumowanie, bo wiara nie jest kwestią prywatną, gdy jest elementem ruchu politycznego (Kościół Katolicki), a religia jest przedmiotem nauczanym w szkołach. Jeśli ktoś nie ma nóg a wierzy, że ma - z pewnością pomaga mu to przetrwać, co nie zmienia faktu, że to urojenie. Ja szanuję poglądy, poza wyjątkami (nazizm, komunizm, katolicyzm). W dodatku ja rozumiem, dlaczego każda dyskusja na tematy religijne kończy się pyskówką - po prostu jedna ze stron jest skrajnie i irytująco wyprana z racjonalnego myślenia, a drugiej ciężko zaakceptować takie intelektualne marnotrawstwo. Sugestia, że modlitwa gdy boli ząb jest nieroztropna jasno pokazuje do jak bardzo niezdrowego rozumowania wiara prowadzi. Protestuję bardzo przez unikaniem niewygodnych tematów tylko dlatego, żeby komuś się nie zrobiło przykro, albo żeby dyskusja nie zrobiła się niemiła. Dość klękania przed wirusem wiary.

* Po drugie, czego nie mam oporów otwarcie przyznać, szczerze nie cierpię kozaczenia Utahraptora na Forum ;)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 11:17 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, o 14:16
Posty: 82
Lokalizacja: Poznań
Imię i nazwisko: Asia T.
No i właśnie uwaga Utahraptora odnosiła się do ostatnich postów. Ale skończmy już.

Przejdźmy do tematu.

No właśnie trzeba dyskutować, bo w przeciwnym razie dochodzi do zupełnej separacji wiary i rozumu, a to prowadzi do błędnych wyobrażeń ateistów o wierzących. Może wyda się to trochę przewrotne, bo przecież pisałam o rozdzieleniu wiary i rozumu. Nie chodziło mi o robienie czegoś w rodzaju zasłony dymnej („nie będziemy dyskutować, bo nie leży to w kwestii rozumu/wiary) ale o przypomnienie sprawy, która może powodować niezrozumienie dwóch stron. Właśnie ciekawa byłaby dyskusja o połączeniu wiary i rozumu.

Druga sprawa, że gdybym przez jakiś czas wierzyła w taki sposób, jak widzą wiarę ateiści, to bym sama przestała wierzyć. Może ciekawym byłoby zapytanie osoby wierzącej, jak sobie radzi z problemami wiary, a nie tworzenie jakichś mylnych wyobrażeń na temat. Oczywiście niektórzy ludzie nie zastanawiają się nad wiarą, nie potrafią odpowiedzieć dlaczego wierzą lub wierzą, bo taka jest tradycja. Ale może trafi się osoba, która jednak coś wartościowego powie. Myślę, że krytyczne spojrzenie kogoś z „zewnątrz” jest ważne, bo pozwala się zastanowić i ulepszyć swoją wiarę. Problem w tym, że krytycyzm przemienia się często w kpinę, kiepskie żarty, a to co innego. Często zastanawiam się, czy rzeczywiście można z wszystkiego żartować.

O urojeniu też pisałam. Kiedy patrzymy na to z punktu widzenia rozumu, to tak jest. Dlaczego? Ano dlatego, że nie jesteśmy w stanie udowodnić nieistnienia czegoś. Nie możemy więc udowodnić nieistnienia Boga, a to dosyć denerwujące. Wiara jednak nie udowadnia istnienia Boga – dobra wiara, to zaufanie, że On jest. Jest to proste i wydaje się naiwne. Może dlatego wkurza to racjonalistów.

Co innego już konkretnie katolicyzm, instytucja Kościoła. Dlaczego mówi się o tylu strasznych rzeczach (szczególnie często o pedofilii)? Bo kościół tworzą ludzie, a ludzie są niedoskonali. Tu też trzeba być ostrożnym i nawet rozum się przydaje. Zresztą pisał o tym Jan Paweł II – wiara bez rozumu, to zabobon.

Klękanie przed wirusem wiary? Zawsze znajdą się jacyś fundamentaliści, którzy będą uważać naukę za zagrożenie dla religii. Ale żeby przez to przyszywać łatkę całej reszcie?

Pozdrawiam

_________________
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście - to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 11:22 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
Rozum wyklucza wiarę, więc biorąc pod uwagę słowa Wojtyły: każda wiara to zabobon, bo nie ma wiary z rozumem. Ot i cała dyskusja.

Dlaczego? Wierzyć można w cokolwiek, co potwierdza chociażby mnogość religii, zresztą nie dotyczy to tylko wiary religijnej, można wierzyć w reptilian chociażby. Racjonalne myślenie podpowiada, że żadna z wielu, również tych tylko hipotetycznych, wiar nie jest uprzywilejowana. Ewolucja religii, ich geograficzne rozmieszczenie, kontekst społeczny - to pokazuje w co i dlaczego wierzysz. Nie można udowodnić nieistnienia boga, można jednak pokazać, że bóg chrześcijański jest parszywym i amoralnym draniem, Biblia jest wewnętrznie sprzeczna, a jej słowa niezgodne z rzeczywistością, co ogranicza możliwości istnienia takiego boga do wrednego zapchaj-dziury, który chowa się między faktami. Można sfalsyfikować takiego konkretnego boga, chyba że przyjmiemy że podrzuca dowody i lepi skamieniałości, a wszystko co w Biblii nie pasuje to metafora. Jak ktoś słusznie powiedział, postaci fantastyczne są bardzo podobne do postaci nieistniejących. Chcesz usłyszeć jakieś wartościowe argumenty? Gdybyś potrafiła takie wyłuskać z licznych dyskusji i przyjąć, byłabyś ateistką. Dlatego katolik nigdy nie usłyszy przekonującej argumentacji.


Ostatnio edytowano 4 sierpnia 2014, o 11:33 przez Niekryty Krytyk, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 11:29 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, o 14:16
Posty: 82
Lokalizacja: Poznań
Imię i nazwisko: Asia T.
no właśnie nie wyklucza, bo nie może - (udowodnij, że czegoś nie ma).

Jest tyle ciekawych tematów - dobro i zło oczami wierzącego i niewierzącego, problem sensu życia...

_________________
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście - to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 11:35 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
OK - w Biblii jest opisany potop. Dane geologiczne pokazują, że takowy nie miał miejsca. Jak to wytłumaczysz? Metaforą? Kiepska sztuczka teologiczna.

Racjonalne myślenie wyklucza wiarę w boga chrześcijańskiego, bo uzmysławia nam kontekst takie wiary!!! Wierzysz w to co ci wmówiono.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 11:38 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
Przykro mi, że w ostatnim czasie tak bardzo dałaś się zmanipulować jednej osobie.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 4 sierpnia 2014, o 11:49 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, o 14:16
Posty: 82
Lokalizacja: Poznań
Imię i nazwisko: Asia T.
I tu mamy ciekawy problem- „wierzyć można w cokolwiek”. Która religia jest prawdziwa? Dlaczego chrześcijaństwo a nie wiara w latającego potwora spaghetti? Po to przydaje się rozum – czy zasady danej religii mi odpowiadają? Czy zgadzam się z nimi? Czy widzę sens w ich przestrzeganiu? Nie odpowiem Ci, która religia – prawosławie, katolicyzm itd. jest tą prawdziwą, bo nie wiem ja wierzę. Przyznaję Ci trochę racji – jestem katoliczką, bo jest mi tak wygodniej, bo mam dostęp do kościoła, wielu znajomych jest również katolikami, urodziłam się w rodzinie katolickiej (choć przez jakiś czas byłam agnostyczką). Ale widzę tu coś dobrego.

A Biblia jest sprzeczna, bo posiada wielu autorów (a więc różne punkty widzenia, różny kontekst kulturowy) i powstawała na przestrzeni wielu lat. Nie uświadomiłeś mnie więc.


Kończę dyskusję, bo widzę, że to nie ma sensu - nie czytasz uważnie moich argumentów. Dodam tylko, że nie zamierzałam nikogo nawracać, bo każdy jest wolny. Chciałam tylko pokazać jak to wygląda z "drugiej strony", tej "technicznej" i podyskutować.

Nie da się. Koniec tematu.

_________________
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście - to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 9 sierpnia 2014, o 23:08 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
Mimo wszystko MUSZĘ skomentować i podsumować ten temat. Pisanie o dwóch stronach i argumentach tychże stron przypomina bardzo technikę stosowaną przez kreacjonistów czy pseudonaukowców. Nie, nie ma żadnej prawdy pośrodku. Nie ma żadnego "uczenia się od siebie" i wymiany argumentów, nie ma równowartościowych stanowisk. Jest tylko świadomość i ciemnogród.

Kwestia istnienia boga jest kwestią osobistej wiary, a nauka ma swoje ograniczenia i nie jest w stanie badać bytów fikcyjnych. Zostawmy to filozofom.

Kwestia istnienia konkretnego boga, o konkretnych atrybutach i wpływającego na losy materialnego świata w konkretny sposób to już inna sprawa. Taki bóg jest falsyfikowalny. Przykładowo, bóg chrześcijański mieni się dobrym i wszechmocnym, ale jego zachowanie, opisane w Biblii, to zachowanie niedojrzałego emocjonalnie szowinistycznego sadysty. Łatwo też wykazać, że wiele wydarzeń biblijnych to bajki.

Kwestia działalności kierownictwa konkretnej religii to kolejna sprawa...

Nie, nie twierdzę, że wszyscy katolicy są głupi. Część z nich to mądrzy ludzi. Ale albo zmanipulowani (o wypranych mózgach) albo zwyczajnie konformiści, lenie i słabe charaktery...

Publikuję ten post wyłącznie z obawy o młodych użytkowników forum, którzy mogą ulec manipulacji fajanSowy.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 12 sierpnia 2014, o 18:14 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, o 14:16
Posty: 82
Lokalizacja: Poznań
Imię i nazwisko: Asia T.
No cóż… została mi zarzucona manipulacja, wypada mi napisać kilka słów, bo zupełnie mnie nie zrozumiałeś. Dlaczego tak się stało?
- przeczytałeś, co napisałam i zacząłeś się zastanawiać. Zasiało to w Tobie ziarno: „A może to co ona pisze ma sens?” (no dobra wiem, że nie dlatego ale chciałam Cię wkurzyć taką sugestią)
- piszesz z pewnym opóźnieniem, więc chyba Ci się nudzi. Ten temat zazwyczaj wiąże się z emocjonującą dyskusją. Zlituję się więc i podyskutuję.

Z mojej strony. Starałam się pisać szczerze, nie miałam zamiaru nikim manipulować . Zresztą pisałam, że nie zamierzam tu nikogo nawracać. Wiara a rozum, to dla mnie ważny temat, no i według mnie ciekawy. Bo tu jest dużo podtematów do dyskusji, o których też pisałam (dobro i zło oczami wierzącego i niewierzącego, aborcja, eutanazja). I nie chodzi o „prawdę pośrodku” i przekonywanie, które spojrzenie jest „prawdziwsze”, tylko przedstawienie sprawy – to jest PROSTE. Sama mogę też i podyskutować po stronie niewierzących, bo byłam przez jakiś czas agnostyczką i musiałam sobie z takimi rzeczami jakoś radzić. A różnice w postawie wierzącego i niewierzącego są ciekawe. Przynajmniej dla mnie.

Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę ale stosując odpowiednie argumenty mogłabym udowodnić, że to Ty próbujesz manipulować tymi „młodymi forumowiczami”. Tylko po co miałabym to robić? Nie chcę zaczynać pokazu umiejętności wygrywania sporów przy pomocy odpowiednich argumentów. No i zarzucając mi manipulację nie przedstawiasz argumentu przeciw wierze, tylko przeciw mnie. Troszkę to mierne i nie na temat.

Przedstawiłam swoje poglądy i tyle. Drodzy młodzi forumowicze – jeśli zastanawiacie się nad pewnymi problemami (jak w temacie wątku), to jasne, że szukacie pewnych „autorytetów”. Ale zachęcam do myślenia również samemu – osobiście pochwalam i świadomych ateistów i świadomych wierzących. Nie ważne jaki wynik - ważne, żeby nie był sprzeczny z tym, co sami uważacie. I nie poddajcie się naciskom większości (jeśli udajesz wierzącego w kręgu wierzących, a bliżej Ci do ateizmu oraz jeśli udajesz ateistę w kręgu ateistów, a bliżej Ci do wiary, poddajesz się naciskom większości. I w tym wyraża się słabość charakteru, nie w samej decyzji wiary).

Mam nadzieję, że napisałam jasno i nie za długo.

(A jeszcze tak z ciekawości: które konkretnie wydarzenia biblijne wskazują na niedojrzałość, szowinizm i sadyzm Boga, bo podałeś argument zbyt ogólny, brzmiący jak powtarzany wielokrotnie i wykorzystany bez zastanowienia. Jak się wypowiadasz, to doprecyzuj o co Ci chodzi).

Pozdrawiam

edit: a i jeśli masz jeszcze jakieś argumenty w stylu "manipulujesz", "ktoś cię zmanipulował", czy inne podobne, to pisz do mnie na priva. Negatywne emocje płynące z dyskusji tylko dwóch osób powodują negatywne odczucia innych forumowiczów. Nie zamierzam w taki sposób dyskutować publicznie.

_________________
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście - to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 12 sierpnia 2014, o 21:24 
Offline
Kambryjski trylobit
Kambryjski trylobit
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 czerwca 2014, o 11:16
Posty: 48
Pytania o argumenty na niedojrzałość i sadyzm boga pokazują, że zupełnie nie zależy Ci na dyskusji i przeczą realności określenia, którego użyłaś ("świadomi wierzący"). Bóg wszechmocny nie podlega żadnym prawom, nawet prawom logiki - bez problemu mógłby więc stworzyć świat funkcjonalnie identyczny z naszym, z tym, że bez zła. A on? Zezłoszczony dokonał masowego ludobójstwa (potop), a zamiast po prostu nam wybaczyć (naprawdę miał co wybaczać? wybrakowanie własnych tworów?) musiał koniecznie zginąć na własnych oczach. Jeśli ktoś wierzy w boga chrześcijańskiego, jakkolwiek by sobie tego nie racjonalizował, jakkolwiek metaforycznie by Biblii nie odczytywał (potop to metafora? a może Jezus też?), nie jest już dla mnie osobą godną dyskusji. Wielokrotnie podejmowałem dyskursy - i z katolikami i z kreacjonistami młodej Ziemi, ze Świadkami Jehowy, a także tropicielami UFO i przedstawicielami różnych pseudonauk. Znam mechanizm, nie wątpię, że na każdy mój argument byłabyś w stanie przedstawić pseudo-kontrargument i dyskusja mogłaby się toczyć do końca stulecia ku coraz większym wątpliwościom gapiów. Takie dyskusją za zazwyczaj i nużące i bezzasadne. I śmieszne i straszne. Tym razem jest coś więcej. Tym razem dyskusja mogłaby się skończyć złym wynikiem dla mnie. Bynajmniej nie względu na tematykę czy światłość Twoich argumentów "merytorycznych".

Cytuj:
Zlituję się więc i podyskutuję.


Tym razem to ja się zlituję i - mam nadzieję - na dobre wycofam się z dyskusji. Nie pozwolę Ci na wykorzystanie mojego stanu emocjonalnego i sprowokowanie mnie. Dobrze wiesz, że pisząc spokojnie, na chłodno, możesz tu przelać tony zawoalowanych banialuków a ja się złapię, bo jestem zdenerwowany i - jak ktoś przez chwilą na privie zauważył - przegram nie merytorycznie, a pijarowo. To wredne. Dlatego nie dam Ci satysfakcji, musisz mi dokopać w innym temacie, lub poza Forum.

(Dla śledzących: pewne elementy zarysowanego tu konfliktu wychodzą poza internet, ale brudów prać tu nie zamierzam...)

Żegnam i sugeruję Ci przesyłanie ewentualnych replik na priv.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 13 sierpnia 2014, o 09:02 
Offline
Ordowicki bezszczękowiec
Ordowicki bezszczękowiec
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 sierpnia 2011, o 14:16
Posty: 82
Lokalizacja: Poznań
Imię i nazwisko: Asia T.
A więc teraz bez emocji.

Moje prośba o doprecyzowanie argumentu wynikała z tego, że podałeś go w zbyt ogólnej formie. To tak, jakbym ja napisała: kladystyka jest złą metodą – co z tego wynika? To jest raczej temat do dyskusji a nie sam argument, w dodatku brzmi jak gdyby był powtarzany po raz setny, bez zastanowienia. (tu od razu dodam, że to tylko przykład. Nie czuję się kompetentna do rozwijania tematu związanego z kladystyką ;))

Metafory w Biblii, to dla mnie trudny temat, bo sama tego nie lubię i nie przemawia do mnie tłumaczenie w ten sposób zdarzeń biblijnych. Takie podejście jest zbyt subiektywne, zależne od okoliczności i niekonkretne, zgadzam się. Tłumaczę to sobie tym, że dawniej ludzie inaczej postrzegali i tłumaczyli sobie świat. Gdybyśmy mieli możliwość wysłania w przeszłość samolotu, zostałby opisany jako srebrny ptak lub jakoś bardziej wymyślnie. Różnie ludzie sobie tłumaczą coś, czego nie rozumieją.

Histor(yjka)ia o potopie prawdopodobnie została zaczerpnięta z eposu o Gilgameszu. Tak sobie kiedyś ludzie tłumaczyli świat. Już o tym pisałam.

W przyrodzie nie ma „wybrakowania tworów”, ewolucja zachodzi dzięki zróżnicowaniu i temu, że dobór naturalny ma w czym przebierać (ale to argument naukowy, pewnie można się tu przyczepić, że rozmawiamy o „innej sferze”).

(po przeczytaniu tego, co jest poniżej pewnie się zdenerwujesz, bo jest to już związane tylko z wiarą)
Śmierć na krzyżu jest wyrazem miłości Boga do ludzi. To jest poświęcenie. Poświęcenie to jest wynikiem miłości.
Zło istnieje, bo jest efektem braku dobra (lubię tu wstawiać analogię do zimna i ciepła).

W obecnych czasach wierzący jest bardziej wymagający, bo postrzeganie świata się zmieniło. Zresztą mamy wiedzę nie tylko o Ziemi ale również o różnych ciałach niebieskich oddalonych od niej o niewyobrażalne odległości, potrafimy nawet sięgnąć w przeszłość (Wielki Wybuch). I stąd ciągłe modyfikacje poglądów na temat Boga i wiary. No i gdzie w tym wszystkim ma być Bóg? Bo przecież nie ma go w strukturze cząsteczki DNA (a był taki naukowiec, który tak twierdził, czego nie popieram). No i czym On jest? Ale to rzeczywiście dyskusja już dla samych zainteresowanych, bo ateistów tym zamęczać nie zamierzam.

Dodam jeszcze tylko po raz kolejny, że mnie interesowała tylko dyskusja. W sumie traktowałam ją osobiście, bo starałeś się tłumaczyć moje zachowanie wydarzeniami z mojego życia, zarzucałeś mi manipulację i bycie manipulowanym. Denerwuje mnie to, bo decyzja dotycząca powrotu do wiary, którą podjęłam samodzielnie i świadomie kosztowała mnie trochę (naprawdę musiałam się nad pewnymi rzeczami zastanowić, gdyby ktoś mnie zmusił nie potrafiłabym samodzielnie na ten temat dyskutować), była przede wszystkim moją decyzją – dlatego m.in. starałam się przedstawić moje argumenty, niekonsultowane z nikim. W tym nie ma żadnych brudów – akurat chrześcijanie są w takich sprawach przewidywalni. No i nie zależy mi na nawracaniu innych – to w mojej wierze chyba nie jest wymagane. Nie odczytujcie moich wypowiedzi w ten sposób. Już prościej tego nie jestem w stanie wyjaśnić.

_________________
"Bo szczęście to przelotny gość. Szczęście - to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 13 sierpnia 2014, o 11:27 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 285
Lokalizacja: Częstochowa
Próbowałem prześledzić wątek, ale nie bardzo rozumiem, o czym tu właściwie rozmawiacie (lub się niektórzy kłócicie).

Czy w Biblii jest prawda? Każdy dokument historyczny interpretujemy w kontekście jego powstania, panujących nastrojów politycznych, co było korzystne napisać autorowi itd., czyli jak wiadomości w mediach i wpisy na forach. A prawda o Bogu/bogach itp.? - Bóg, jeśli istnieje, nie mieści się w zakresie ludzkiego pojmowania, w jakiejkolwiek książce lub filozofii; zresztą która z setek wiar "ma rację"? Wiadomo, że Jezus musiał zmartwychwstać według autorów tekstu, a Jego matka była dziewicą (gdzie to jest nawiasem mówiąc napisane?), bo była przecież święta... :roll: Ale co na to brzytwa Ockhama? W tym przypadku jak na ironię nazwana na cześć wierzącego franciszkanina, którego ekskomunikowali za samo samodzielne myślenie i bynajmniej nie za sprzeciw wobec wiary.

Czy wiara ma sens :?: Lub, jak szczególnie irytująco pytają niektórzy, czy można być inteligentnym człowiekiem zarazem wierząc (nawet w jedną i konkretną religię tylko i wyłącznie przez wychowanie) :?: Owszem, na wszystko TAK.
Nie widzę ani problemu natury logicznej, ani "nie powinno" być problemu natury społecznej. Tutaj trzeba wejść w zakres psychologii ewolucyjnej. Nie powiem człowiekowi, któremu umarło dziecko, że jest głupi, po smutek nie ma przecież sensu, a tylko na zdrowie szkodzi. Nie powiem człowiekowi, że jest głupi, bo wierzy, bo mu wiarę wpojono za dzieciństwa. To Ci spośród ateistów, którzy wychodzą z takimi stwierdzeniami, w istocie są nielogiczni.

Człowiek jest doprawy niezwykłym zwierzęciem o szczególnym rodzaju inteligencji potrafiącym "pojąć istotę boga".

Zamiast więc kłócić się o to, czy Bóg jest okrutny, czy kochany, zadajmy banalne pytanie jakie korzyści przynosi populacji skłonność do wiary w karę, czy nagrodę, za postępowanie zgodne, lub niezgodne z przyjętymi w stadzie zasadami (zasady społeczne i charakterystyka wiary zależą od danej kultury, ale sama skłonność do wiary jest genetyczna i wykształcona w procesie ewolucji, podobnie jak umiejętność przyswojenia języka)... Bo na chwilę obecną, pozwolę sobie stwierdzić, że niewiele poza negatywnymi nastrojami wniosła dyskusja w tym wątku (w części, którą prześledziłem).


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 13 sierpnia 2014, o 15:46 
Offline
Karboński kotylozaur
Karboński kotylozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2006, o 21:01
Posty: 542
Lokalizacja: Koszalin
Imię i nazwisko: Dawid Studziński
Piotr B. napisał(a):
Nie powiem człowiekowi, któremu umarło dziecko, że jest głupi, po smutek nie ma przecież sensu, a tylko na zdrowie szkodzi. Nie powiem człowiekowi, że jest głupi, bo wierzy, bo mu wiarę wpojono za dzieciństwa.

Pytanie, czy wrodzone (w domyśle: genetycznie uwarunkowane i związane z empatią) poczucie smutku po utracie można traktować na równi z poczuciem wiary, czy jest jak sam powiedziałeś-wpojone.
Ktoś w padł na koncepcję, że wiara jest bezpośrednim skutkiem ubocznym myślenia. Ma to sens, jeśli się weźmie pod uwagę, że są osoby łatwowierne i asertywne. Metoda naukowa jest dość nowym wynalazkiem i należy przysiąść do niej, aby opanować taki sposób rozumowania, należy się wysilić aby ją opanować, natomiast religie bazując na zaufaniu propagują bezkrytyczne podchodzenie do pewnych spaw i najprostsze (i niekoniecznie zgodne z rozumem) wyjścia z problemów. Większości ludzi to wystarcza, żeby zaspokoić swoją ciekawość lub ulżyć w cierpieniach, nawet jeśli karmią się obłudą.
Jeszcze inną opinią jest to, że ateizm jest domeną ludzi szczęśliwych, w miarę zaspokojonych finansowo. Dużo w tym statystycznej prawdy (choć USA pokazuje coś przeciwnego, być może mamy tu do czynienia z silną potrzebą wspólnoty bądź podążanie za tłumem). W każdym razie, chodzi tu o piramidę potrzeb. Ogrom ludzi na świecie żyje na skraju nędzy, trudno więc się dziwić, że uzupełniają swoją piramidę abstrakcyjnymi wierzeniami, nadzieją i wiarą w nadejście mesjasza, zbawiciela itd.

_________________
http://reminegrest.deviantart.com/
https://soundcloud.com/aborygen-1


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 13 sierpnia 2014, o 16:47 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 285
Lokalizacja: Częstochowa
Dinosaur Man napisał(a):
Piotr B. napisał(a):
Nie powiem człowiekowi, któremu umarło dziecko, że jest głupi, po smutek nie ma przecież sensu, a tylko na zdrowie szkodzi. Nie powiem człowiekowi, że jest głupi, bo wierzy, bo mu wiarę wpojono za dzieciństwa.

Pytanie, czy wrodzone (w domyśle: genetycznie uwarunkowane i związane z empatią) poczucie smutku po utracie można traktować na równi z poczuciem wiary, czy jest jak sam powiedziałeś-wpojone.
Otóż napisałem co innego:
Piotr B. napisał(a):
Zamiast więc kłócić się o to, czy Bóg jest okrutny, czy kochany, zadajmy banalne pytanie jakie korzyści przynosi populacji skłonność do wiary w karę, czy nagrodę, za postępowanie zgodne, lub niezgodne z przyjętymi w stadzie zasadami (zasady społeczne i charakterystyka wiary zależą od danej kultury, ale sama skłonność do wiary jest genetyczna i wykształcona w procesie ewolucji, podobnie jak umiejętność przyswojenia języka)...

W którą wierzysz religię zależy od uwarunkowań kulturowych (tego co Ci wpojono), ale sama skłonność do wiary, czyli możliwość jej nabycia jest raczej genetyczna. To tak jak z językiem - wychowałeś się w Polsce, mówisz po polsku, wychowałeś się w Japonii, mówisz po japońsku, ale umiejętność opanowania języka jest wrodzona.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 13 sierpnia 2014, o 21:01 
Offline
Triasowy silezaur
Triasowy silezaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 marca 2006, o 15:30
Posty: 963
Lokalizacja: Bydgoszcz
Imię i nazwisko: Krzysztof
Albo można wierzyć nauce, albo wierzyć w Boga inaczej wychodzą z tego same konflikty sam to zauważyłem na sobie. Stoję po stronie Boga i możecie dalej wygłaszać swoje teorie, nie obawiam się reakcji ze strony negatywnych komentarzy bo je zlewam.

_________________
''Samobójstwo jest... wyrazem, jest decyzją o tym, że więcej nie widzę możliwości życia w taki sposób, poradzenia sobie z życiem takim, jakim ono jest oraz nie widzę sensu życia, moja przyszłość nie istnieje, nie będzie mojej przyszłości''- R.I.P przyjacielu

Mój pradziadek uczestniczył w Trzecim Rozbiorze Polski - nie mam się z czego wstydzić, nie mam żalu o to do Niego. Był Polakiem w Armii Austriacko-Pruskiej. Pamięć o tym pozostaje we mnie na zawsze.

Od Początku Z Dinozaury.com2005-2015


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 13 sierpnia 2014, o 21:49 
Offline
Karboński kotylozaur
Karboński kotylozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2006, o 21:01
Posty: 542
Lokalizacja: Koszalin
Imię i nazwisko: Dawid Studziński
Piotr B. napisał(a):
Otóż napisałem co innego

A, fakt, nie doczytałem ;)
W takim razie, czy wyjaśnienie genetyczne jest potrzebne? Innymi słowy, czy potrzebny jest "gen wiary", aby wyjaśnić źródło wiary? Idąc po nitce do kłębka: wierzymy w coś (np. banalne plotki) często nie dlatego, bo to widzieliśmy i usłyszeliśmy, tylko zaufaliśmy komuś, kto nam o tym powiedział. W ten sposób na podstawie zbioru szumów z głuchego telefonu można dorabiać ideologie, coraz bardziej abstrakcyjne i będziemy wierzyć w nie tylko i wyłącznie dlatego, bo ufamy bezkrytycznie komuś zaufanemu, autorytetowi. Część społeczeństwa, ze względu na wątpliwości może zostać odtrącona i ganiona przez społeczeństwo. Większy ma zysk z przyznawania racji wierze, którą w głębi będzie krytykował tak długo, aż się do niej przyzwyczai. Takie wydarzenia nie raz miały miejsce w historii (np. Galileusz). Co do autorytetów, ludzie nauki też często popełniają ten błąd (pierwotne podążanie za autorytetem, jakimś samcem alfa), bo wygodnie się trzymać kogoś, kto ma rację. A jeśli nie? Właśnie dlatego ideał nauki polega na nie uznawaniu autorytetów, ciągłej czujności. A za czujność się płaci własnym myśleniem i poczuciem niepewności. Gdyby ten "gen wiary" utożsamiać ze zbiorem genów odpowiedzialnymi za zachowania społeczne, to mogę się zgodzić.

_________________
http://reminegrest.deviantart.com/
https://soundcloud.com/aborygen-1


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 14 sierpnia 2014, o 07:24 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont

Dołączył(a): 15 listopada 2008, o 18:02
Posty: 285
Lokalizacja: Częstochowa
Krzysztof napisał(a):
Albo można wierzyć nauce, albo wierzyć w Boga inaczej wychodzą z tego same konflikty sam to zauważyłem na sobie. Stoję po stronie Boga i możecie dalej wygłaszać swoje teorie, nie obawiam się reakcji ze strony negatywnych komentarzy bo je zlewam.
Krzysztof,
Nie ma z tego konfliktów i nie ma logicznego powodu, by nie wierzyć (choć nie trzeba wierzyć). Konflikty biorą się z głupoty (tj. braku kultury połączonej z brakiem wiedzy biologicznej) niektórych spośród ateistów:
Piotr B. napisał(a):
Nie powiem człowiekowi, któremu umarło dziecko, że jest głupi, po smutek nie ma przecież sensu, a tylko na zdrowie szkodzi. Nie powiem człowiekowi, że jest głupi, bo wierzy, bo mu wiarę wpojono za dzieciństwa. To Ci spośród ateistów, którzy wychodzą z takimi stwierdzeniami, w istocie są nielogiczni.

Dla Homo sapiens wiara, psychologiczna potrzeba wiary, czy też skłonność do jej nabywania, jakkolwiek, jest naturalna. Musi mieć swoje korzenia w naszej ewolucyjnej historii. Swoją "inteligencją", jak niektórzy by chcieli, człowiek się z tego nie wyrwie, nie powie sobie, że to głupoty sprzeczne z rozumem. Wręcz przeciwnie, skłonność wierzenia jest raczej istotną częścią naszej inteligencji. Skoro nie zanotowano nacisku selekcyjnego na osobniki nie wierzące, wierze "nic nie zagraża". Sprzeczne z prawdą są stwierdzenia wygłaszane nieraz przez Kościół o jakimś kryzysie wiary, którego nie ma i nie będzie (zostawiając już na boku groteskowe stwierdzenie, jakoby niewiara w tę religię, lub niewiara w żadną religię była czymś złym). Człowiek prędzej zacznie wierzyć w ducha z internetu (vide japońskie horrory), niż przestanie wierzyć :wink:

Nie ma też co się stresować pytaniem, czy bogowie, duchy, inne światy itd. istnieją, ani która z kosmowizji mówi prawdę, a setki innych "się mylą". Mówić "moja wiara jest dobra", a "twoja wiara się myli", to jak uprzeć się, że woda jest "woda", a nie "water", "agua", lub "yaku" i się reszta świata myli! Takie stwierdzenie jest kompletnym absurdem, ale mnogość równoprawnych terminów w niczym nie przeszkadza w używaniu słowa "woda", który doskonale się sprawdza się i nie musimy się wyrzekać języka polskiego przez to, że jest jednym w wielu... Tak samo religie: żadna nie jest lepsza od innej, ale nie oznacza to, że nie można wierzyć w jedną konkretną reszty nie wyznając i, że trzeba się głowić i stresować, no która, która ma rację! Sprawa jest prosta... Masz człowieku psychologiczną potrzebę iść na mszę, idź! Wróć zaspokoiwszy tę potrzebę i mniej sukces rozrodczy! I wyluzuj...

A jak nie chcesz, to zostań w domu i studiuj otaczający Cię świat zgodnie z zasadą parsymonii, co jako intelektualne doświadczenie w istocie jest tym samym doświadczeniem "duchowym", więc w pewnym sensie również jest "religią", a w ściślejszym kosmowizją i w zasadzie o kosmowizjach, a nie religiach powinniśmy dyskutować. Rozmawiałem z paroma ludźmi o różnych wierzeniach (niechrześcijańskich), również czytałem o wierzeniach wielu różnych plemion. Zazwyczaj dla człowieka nie ma czegoś takiego jak "religia" (te rozwinęły się stosunkowo niedawno na Bliskim Wschodzie i w Azji, a główne religie Azji pierwotnie miały status "filozofii"), jedyne co jest to sposób objaśniania świata. Nauka wydaje się różnić metodą, ale w istocie jest tym samym - naukowiec to tylko "nowoczesny szaman".

Nawiasem tylko mówiąc o ile chrześcijański ksiądz jest człowiekiem wybitnie wąskomyślącym (w końcu religię tę skodyfikowało pismo, a i kościelna hierarchia wzorowana na tej w Starożytnym Rzymie), to typowy indiański szaman ma nieprzeciętne horyzonty myśleniowe. Żadna z osób o tzw. "pierwotnych wierzeniach", które poznałem, nie widziała problemu w słuszności nauki - dziwne problemy widzą ortodoksyjni chrześcijanie, muzułmanie itd.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Stworzenie świata, wiara, ateizm, biblia itp...
PostNapisane: 14 sierpnia 2014, o 08:14 
Offline
Karboński kotylozaur
Karboński kotylozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 lipca 2006, o 21:01
Posty: 542
Lokalizacja: Koszalin
Imię i nazwisko: Dawid Studziński
http://sjp.pwn.pl/slownik/2564796/kosmowizja
Chyba o inne słowo chodziło.
Piotr B. napisał(a):
Nauka wydaje się różnić metodą, ale w istocie jest tym samym - naukowiec to tylko "nowoczesny szaman" (...) Żadna z osób o tzw. "pierwotnych wierzeniach", które poznałem, nie widziała problemu w słuszności nauki - dziwne problemy widzą ortodoksyjni chrześcijanie, muzułmanie itd..

Ciekawe stwierdzenie, godne bliższego przyjrzenia się. Są jakieś źródła na ten temat?

_________________
http://reminegrest.deviantart.com/
https://soundcloud.com/aborygen-1


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 457 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 19  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Copyright © 2005-2013 Dinozaury.com! - z nami przeniesiesz się w czasie...
Powered by phpBBphpBB Group
Template made by DEVPPL/ThatBigForum
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL