Forum Dinozaury.com

Forum Dinozaury.com

z nami przeniesiesz się w czasie...
 
Teraz jest 22 stycznia 2018, o 07:31

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 20:06 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Kiedyś byłem osobą wierzącą, więc sens życia był dla mnie oczywisty - żyję, bo tak chciał Bóg, ma dla mnie jakieś zadanie, po śmierci istnieje lepszy świat itp. itd.

Jednak z upływem czasu pod wpływem dramatycznych przeżyć utraciłem wiarę. Obecnie jestem agnostykiem, gdyż nie jestem ani osobą wierzącą, ani też nie mogę powiedzieć o sobie, że jestem ateistą. Nurtuje mnie jednak tylko jedna kwestia: sensu życia. O ile osoby wierzące nie mają problemów z jego zdefiniowaniem, to przy ateizmie i agnostycyzmie zaczynają się już schody. Bo ateizm jeśli chodzi o sens życia jest wyjątkowo brutalny i okrutny. Żyjemy jako jednostki wyłącznie dzięki przypadkowi, naszym jedynym celem jest przekazanie genów dalej, po spłodzeniu potomstwa (=przedłużeniu gatunku) jesteśmy już niepotrzebni, zostaje nam zestarzeć się i umrzeć. Tak więc w zasadzie nasze życie ogranicza się do zaspokajania potrzeb biologicznych i nie ma sensu ani też celu. Nie jesteśmy nikomu potrzebni, jesteśmy tylko nosicielami genów, rodziny się i umieramy, nic nie zmieniając, tkwiąc wśród oceanu bezsensu.

Ja jeśli rozmyślam o sensie życia wg założeń ateizmu to tylko takie rzeczy przychodzą mi do głowy. Nie chcę tu atakować ateizmu, negować niczyich przekonań itp, tym bardziej, że nie jestem osobą wierząca (w ścisłym sensie, tj. uznając bezwarunkowo istnienie Boga). Na forum mamy przewagę ateistów, kilku agnostyków oraz nielicznych teistów (chyba tylko Łukasza i Marcina).
Interesuje mnie tylko jak postrzega się sens życia w ateizmie, czy uznaje się, że życie naprawdę jest bezsensu ...
Bo czasem rozmyślam po co się tak wszystkim przejmować, skoro i tak wszystko po nic ? Akurat mam okres mocnych zmian światopoglądowo-religijnych i myślę, że odpowiedzi na te pytanie bardzo by mi pomogły.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 20:38 
Offline
Paleogeński prawaleń
Paleogeński prawaleń
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 10:40
Posty: 3524
Lokalizacja: B-B
Imię i nazwisko: Marcin Szermański
Pytanie nie do mnie, ale ja już Tobie na PW parę kwestii opisałem na ten temat. W razie pytań do wierzących, to oczywiście wezmę głos.
Apeluję jednak do obu stron (choć tak naprawdę do jednej - ateistów, bo ode mnie i Łukasza czegoś takiego się spodziewać nie można - ale kto wie, może ujawni się ktoś inny wierzący na forum?), żeby nie atakować i nie wyszydzać opozycji. Takie coś miało już miejsce w podobnym temacie:
viewtopic.php?f=30&t=3336
Ale tym razem takie coś miejsca mieć nie będzie.

_________________
"Mastodon sapiens"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 20:39 
Offline
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 grudnia 2007, o 19:51
Posty: 6151
Lokalizacja: Wielkopolska
Imię i nazwisko: Maciej Ziegler
Większość tzw. wierzących tak naprawdę nie zastanawia się nad takimi kwestiami. Zapewniam Cię, że sensem życia 'wierzących' nie jest dążenie ku świętności, raj itp. sprawy. Nie jest tak, że "osoby wierzące nie mają problemów z jego [sensu życia] zdefiniowaniem" - powtarzają wyuczone regułki a nie myślą o tym!!! Zapełniają sobie zwyczajnie puste miejsce! Tak naprawdę to każdy sobie sam wybiera swoją własną drogę (sens życia), często czerpiemy wzorce od innych, bo w większości nasze potrzeby się pokrywają.
Dawid - zastanawiasz się poważnie nad wyższymi sprawami a wtedy musi się pojawić zwątpienie, gdy ktoś nie myśli to wszystko jest proste, czarno-białe. Ściśle biologiczny punkt widzenia (tj. przekazanie genów) się nie sprawdza w przypadku ludzi, którzy mają najrozmaitsze cele (oczywiście ten biologiczny jest istotnym z nich, w dużej części jest motorem naszych działań).
Ateizm to postawa z definicji dotycząca jedynie nieistnienia nieudowodnionych bytów. W innych kwestiach nie implikuje takiego nihilizmu, który można odczytać z Twojej wypowiedzi. Doktryna katolicka głosi wprawdzie istnienie powołania, ale takie pojęcie nie musi się wiązać z jakąkolwiek religią, o wielu ludziach niezwiązanych z religią można powiedzieć, że są do czegoś 'powołani'.
Poza tym można też się zastanawiać, czy taka kategoria jest "sens życia" jest w ogóle nam potrzebna

_________________
Obrazek
[Stamp: Apsaravis] [Avatar: P. Weimer, CC BY-NC-SA 2.0]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 21:20 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Maciej, ale z punktu widzenia biologicznego naszym celem (podobnie jak wszystkich organizmów żywych) jest przekazanie dalej genów. Inne cele, które sobie wyznaczamy są wobec tego podrzędne. Natury nie da się oszukać (a przynajmniej nie warto oszukiwać).
Księża żyją teoretycznie w celibacie, ale w praktyce z tym jest różnie.

Teoretycznie można uznać, że sens życia polega na tym co aktualnie robimy, jednak jeżeli ktoś np. straci pracę i rodzinę to jego życie jest bez sensu ? Pytanie "dlaczego" jest jednym z fundamentalnych dla ludzkiego rozwoju pytań, zadają je wszystkie małe dzieci niezależnie od kultury, w której były wyhodowane. Jednak poczucie sensu życia jest potrzebne. Czemu wiele osób popełnia samobójstwo ? Bo uważają, że ich życie jest bezsensowne.
Przyroda nie znosi pustki. Ludzki umysł również. Religia została stworzona prawdopodobnie jako próba wyjaśnieniu sensu życia, w oparciu o siły wyższe. Jednak to próba zapełnienia pustki pustką. Po co żyć dobrze, skoro wiele osób jest nieuczciwych ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 22:20 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 marca 2006, o 20:45
Posty: 3353
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Łukasz Czepiński
Wtrącę swoje trzy grosze. Moje spojrzenie na sprawę, bez zgłębiania się w religię.

Jaki sens ma życie, jaki jest sens cierpienia, dlaczego ja jestem taki, czemu mnie to spotyka? Samo pytanie o sens nie jest istotne, bez czynów niczego nie zmienia.

To jest moje życie. Mam je tylko jedno. I mam zamiar zrobić wszystko, by było one najlepszym, jakim może być. Z wszystkimi swoimi wadami, z problemami, odważnie podnieść czoło, nie pytając o sens, ale mówiąc: "no dobra, co mogę teraz z tym zrobić?". Nie zmarnuję szansy, jaką dostałem - czy to od Boga, czy może wskutek przypadku. Skoro żyję, mam zamiar żyć w najlepszy sposób z możliwych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 22:32 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
Kiedyś byłem osobą wierzącą, więc sens życia był dla mnie oczywisty - żyję, bo tak chciał Bóg, ma dla mnie jakieś zadanie, po śmierci istnieje lepszy świat itp. itd.


Let's do it again!

Cytuj:
O ile osoby wierzące nie mają problemów z jego zdefiniowaniem, to przy ateizmie i agnostycyzmie zaczynają się już schody. Bo ateizm jeśli chodzi o sens życia jest wyjątkowo brutalny i okrutny. Żyjemy jako jednostki wyłącznie dzięki przypadkowi, naszym jedynym celem jest przekazanie genów dalej, po spłodzeniu potomstwa (=przedłużeniu gatunku) jesteśmy już niepotrzebni, zostaje nam zestarzeć się i umrzeć. Tak więc w zasadzie nasze życie ogranicza się do zaspokajania potrzeb biologicznych i nie ma sensu ani też celu. Nie jesteśmy nikomu potrzebni, jesteśmy tylko nosicielami genów, rodziny się i umieramy, nic nie zmieniając, tkwiąc wśród oceanu bezsensu.


Ależ skądże! Jakim znowu celem - w rzeczywistości czysto materialnej cel nie istnieje, więc równie dobrze możesz nie przekazywać genów i będzie to tak samo bezcelowe jak ich przekazanie. Krótko mówiąc jedyny sens można wtedy nadać samemu sobie i może być absolutnie dowolny.

Cytuj:
Na forum mamy przewagę ateistów, kilku agnostyków oraz nielicznych teistów (chyba tylko Łukasza i Marcina).


Mnie, Mateusza (Utahraptora), Martę T., Tomasza Singera, Tomka Suleja, jeszcze pewnie paru się znajdzie.

Cytuj:
Apeluję jednak do obu stron (choć tak naprawdę do jednej - ateistów, bo ode mnie i Łukasza czegoś takiego się spodziewać nie można - ale kto wie, może ujawni się ktoś inny wierzący na forum?), żeby nie atakować i nie wyszydzać opozycji. Takie coś miało już miejsce w podobnym temacie:


(Chowa zestaw szpilek do nakłuwania awatarów ateistów). ;)

Cytuj:
Maciej, ale z punktu widzenia biologicznego naszym celem (podobnie jak wszystkich organizmów żywych) jest przekazanie dalej genów.


To nie cel. To fizyczny proces, który zachodzi - bo tak jest bardziej korzystnie energetycznie. Ciąg przyczynowo-skutkowy, natomiast nie obliguje on każdego żywego organizmu do przekazania genów jako celu i spora część tego nie robi i to nie tylko dlatego, że ktoś je nadział na szpilke czy coś.

Cytuj:
Natury nie da się oszukać (a przynajmniej nie warto oszukiwać).


Można walczyć. Można być abberacją. Sporo różnych ciekawych opcji.

Cytuj:
Czemu wiele osób popełnia samobójstwo ? Bo uważają, że ich życie jest bezsensowne.


Bo jest chora psychicznie. Dlatego nie grzebiemy ich już na rozdrożach.

Cytuj:
Przyroda nie znosi pustki. Ludzki umysł również. Religia została stworzona prawdopodobnie jako próba wyjaśnieniu sensu życia, w oparciu o siły wyższe. Jednak to próba zapełnienia pustki pustką. Po co żyć dobrze, skoro wiele osób jest nieuczciwych ?


Primo, z samych założeń ateizmu wynika, że "żyć dobrze" dla osobników A i B może oznaczać zupełnie odmienne kwestie. Także pod względem stosunku do uczciwości. Secundo, żyć zgodnie z jakimś własnym przekonaniem co do zasad moralnych opłaca się nawet w rzeczywistości ateistycznej bo oszczędza się samemu sobie wyjątkowo paskudnego uczucia wyrzutów po mordzie.

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 4 października 2011, o 23:04 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Dryocopus chyba jednak co do samobójstw postawiłeś "diagnozę" zbyt lekką ręką.
Wyobraź sobie, że osobnik Y traci rodzinę, pracę, dotychczasowy dorobek i jeszcze diagnozują u niego jakaś nieuleczalną chorobę. Czy wtedy myśli samobójcze oznaczają początek choroby psychicznej ? Gdybyś stracił wszystko i wszystkich w tsunami, nie myślałbyś o samobójstwie ?
Ja bym pomyślał. Zresztą analiza chorób psychicznych jest bardzo ciekawa - może z niej wiele dowiedzieć się o funkcjonowaniu ludzkiego umysłu. Dla uproszczenia uznajmy, że cel = sens. Gdyby sportowiec nastawiłby się, że nagrody nie będzie, jego wysiłek byłby bezsensowny. Wprawdzie można mówić, że celem jego treningów jest w takim razie poprawienia kondycji, ale w ten sposób wyznaczamy naszemu sportowcowi nowy sens treningu. A po co osobnik Y miałby chodzić na siłowni czy biegać, skoro nie ma to sensu ani celu ?
Można wprawdzie zdefiniować cel lub sens przez chwilową przyjemność. W taki razie celem życia była by np. praca, która daje nam przyjemność. Ale to do niczego nie prowadzi. Są osoby, które po wypiciu pół litra wódki czują się lepiej niż kiedykolwiek (=osiągają przyjemność), jednak po zważaniu ich samopoczucia następnego dnia rankiem trudno uznać, że to działanie sensowne. Tak samo z pracą - można popaść w pracoholizm, nie dosypiać, żyć w ciągłym stresie. Można, ale po co ? By w wieku 30 lat umrzeć na serce lub mając większe szczęście nabawić się cukrzycy ? Czy celem jest coś szkodliwego, niepożądanego dla osoby, chcącej go osiągnąć ? Można powiedzieć, że to rozumowanie jest błędne, bo nie każdy kto spożywa alkohol to alkoholik i nie każdy lubiący swoją pracę popada w pracoholizm.
Jednak to prowadzi do czegoś takiego: sensem życia jest osiąganie przyjemności. A czemu służy osiąganie przyjemności ?


Ostatnio edytowano 5 października 2011, o 15:36 przez Dawid Mika, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 5 października 2011, o 07:28 
Człowiek jest zwierzęciem i kieruje nami biologia - fakt. Jednak w trakcie ewolucji wyewoluowała też u nas kultura. W procesie wychowania przekazywane nam są memy norm moralnych i etycznych. Ateista nie wyzbywa się człowieczeństwa. Sposób postępowania nie zależy od genezy norm (dane od boga, czy uzyskane na drodze wychowania, lub wybrane samodzielnie). Ani ateizm, ani wiara nie dają też gwarancji trzymania się "właściwych" norm. Celem życia każdego jest w ostatecznym rozrachunku szczęście. Uzyskiwane w zgodzie ze swoim sumieniem - bo inaczej nie bylibyśmy szczęśliwi! Ateista wie, że żyje tylko raz i koniec, więc tym bardziej chce te życie przeżyć jak najrozsądniej.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 5 października 2011, o 09:35 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2175
Zgadzam się z Dryocopusem, że życie nie ma z definicji jakiegoś celu. Cel możemy sobie nadać i rzeczywiście żyje mi się lepiej, gdy jakiś cel sobie obiorę. Celem nie musi wcale być jak największe szczęście, choć jest to dość naturalny odruch. Spotykałem np. zakonnice, które obierały sobie za cel życia modlitwę, pomoc bezdomnym, albo chorym. W sumie wydawały się jednymi ze szczęśliwszych osób jakie spotkałem, więc jedno nie wyklucza drugiego. Spotykałem też hedonistów, którzy za cel w życiu wybrali osiąganie przyjemności, ale nie wiem, czy choć jeden z nich był naprawdę szczęśliwy, nie mówiąc już o jego bliskich. Warto się nad tym zastanowić i warto sobie jakiś cel wybrać.

_________________
Biologia UW


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 5 października 2011, o 13:17 
Do kogo pijesz? ;P


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 5 października 2011, o 15:38 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Dawid Mazurek napisał(a):
Człowiek jest zwierzęciem i kieruje nami biologia - fakt. Jednak w trakcie ewolucji wyewoluowała też u nas kultura. W procesie wychowania przekazywane nam są memy norm moralnych i etycznych. Ateista nie wyzbywa się człowieczeństwa.


Ale ja nie twierdzę, że ateizm pozbawia człowieczeństwa.
Mnie samemu chyba bliżej do ateisty niż teisty.
Mnie tylko interesowało jak w ateistycznym światopoglądzie definiuje się sens życia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 5 października 2011, o 15:55 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2011, o 16:06
Posty: 263
Lokalizacja: Lublin
Imię i nazwisko: Jakub Albert Starzyński
Ja jestem wierzący.

_________________
Obrazek
Nick na Steam/Uplay/Origin: HeedalPL


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 5 października 2011, o 17:33 
Offline
Moderator
Moderator

Dołączył(a): 22 października 2007, o 18:29
Posty: 2175
Dawid Mazurek napisał(a):
Do kogo pijesz? ;P

Do nikogo. :?:

_________________
Biologia UW


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 19:36 
szerman napisał(a):
Apeluję jednak do obu stron (choć tak naprawdę do jednej - ateistów, bo ode mnie i Łukasza czegoś takiego się spodziewać nie można - ale kto wie, może ujawni się ktoś inny wierzący na forum?), żeby nie atakować i nie wyszydzać opozycji. Takie coś miało już miejsce w podobnym temacie:
viewtopic.php?f=30&t=3336
Ale tym razem takie coś miejsca mieć nie będzie.


Mam mieszane uczucia. Obrażać nie należy oczywiście nikogo i w żadnych kwestiach. Uderza jednak fakt, że poglądy religijne mają prawnie uprzywilejowaną pozycję - w porównaniu np. z upodobaniami odnośnie smaków, kolorów, ulubionych piosenek... Czemu nie móc krytykować poglądów religijnych, tak jak każdych innych? Zwracam tu uwagę, że nie mówię o krytyce osób religijnych. Uważam, że fora popularnonaukowe jak żadne inne miejsca w internecie powinny podkreślać fakty (nie opinie, fakty) na temat genezy tekstów Biblii, oraz prawdziwej ewolucji świata, tak samo jak, chociażby, przeciwstawiać się koncepcji płaskiej Ziemi. Jestem ateistą, ale rozumiem osoby wątpiące lub wierzące w jakąś siłę wyższą. Akceptuję też prawa innych do przynależności do dowolnego związku wyznaniowego. Nie popieram jednak przemocy fizycznej i psychicznej, gwałtów (głównie na dzieciach), morderstw, kradzieży i kłamstw - dlatego nie akceptuję (i nie toleruję) etyki biblijnej, ani działalności przywodców Kościoła Katolickiego, który w mojej ocenie jest tylko bardziej wyrafinowaną wersją SS - działającą na innym poziomie (obecnie raczej umysłu, niż ciała), ale nie mniej szkodliwą.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 19:42 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Mi się nie wydaje by poglądy religijne miały na forum uprzywilejowaną pozycję, w końcu o ile większość wątków na forum dotyczących światopoglądu jest quasi-ateistycznych (tj. propagujących ten pogląd na kwestie istnienie boga). Marcinowi chodziło chyba o tym by nie doszło do tego, co proponuje Dawkins, nazywający teistów ignorantami i często po prostu naśmiewający się (podkreślam naśmiewający się, a nie krytykujący) z religii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:17 
To odwieczny dylemat - czy dyskutować (sprawiając wrażenie istnienia sensu dyskusji) z kreacjonistami, prorokami 2012, płaskoziemcami i tym podobnymi, czy traktować ich z przymrużeniem oka i dowcipnie.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:23 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Ale nie każdy wierzący to kreacjonista czy fanatyk. Wiara nie musi oznaczać zamknięcia się na naukę. Choćby Newton - był głęboko wierzący, choć geniuszu i otwartości na prawdę nie można mu odmówić. Z oszołomami mówiącym aurach, czakramach i innych głupotach szkodą gadać, bo oni powołują się na ezoterykę, nie naukę. Choć z kreacjonistami (o ile przedstawiają naukowe w ich mniemaniu argumenty) można podyskutować, choć zwykle niewiele z tych dyskusji wynika.


To chyba ten post jest Twoim 600 - witamy w permie! :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:28 
Newton żył w innych czasach. Wiara w boga z biblijnych baśni, jest dokładnie tym samym co wiara w mity greckie, czy w czakramy, lub aury.

Cytuj:
Ale nie każdy wierzący to kreacjonista

Każdy :!:

Cytuj:
bo oni powołują się na ezoterykę, nie naukę

Piszesz tak, jakby religia - przeciwnie - powoływała się na naukę, czy może należałoby powiedzieć: jakby opierała się na niej.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:36 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Dawid Mazurek napisał(a):
Newton żył w innych czasach. Wiara w boga z biblijnych baśni, jest dokładnie tym samym co wiara w mity greckie, czy w czakramy, lub aury.


.O istnienie Boga nie można dyskutować używając argumentów naukowych, dlatego można wiarę w niego zaliczyć do tej samej kategorii co czakramy i aury z jedną różnicą - jest ona zakorzeniona mocno w naszej kulturze. Nawet fanatycznemu ateiście Dawkinsowi trudno do końca zerwać się z chrześcijaństwem - przyznał się kiedyś, że obchodzi święta, bo lubi kulturę chrześcijańską. Zarówno fanatyzm religijny jak i ateistyczny jest zły, choć bardziej szkodliwy jest chyba ten pierwszy.
Pisał Pan o biblijnej etyce w kontekście pedofilii, kłamstw, morderstw itp.
Choć w Biblii faktycznie pojawiają się fragmenty, delikatnie mówiąc niesmaczne i kontrowersyjne, zabijanie w niej wynika nie z przyczyn religijnych, lecz politycznych.
Wg Biblii Izraelici pod wodzą Mojżesza prowadzili wojnę, nie aby zmusić inne ludy do swoich poglądów, lecz po prosty by zyskać ziemię (przyczyny polityczne).
Czasem wprawdzie dochodzi do mordów na tle religijnych ze strony Hebrajczyków, ale zawsze w samoobronie vide Machabeusze.
Biblia nie zakazuje kłamać, uważa za szkodliwe jedynie kłamstwo w sprawie sądowej. Nie widzę też w Biblii (a mimo agnostycyzmu znam ją dobrze) też zachęt do pedofilii czy gwałtów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:41 
Cytuj:
O istnienie Boga nie można dyskutować używając argumentów naukowych

A kto tego zabronił :?:

1) Ja też wyrosłem w kulturze chrześcijańskiej i też doświadczam tego zaszłości i OK; 2) Nie panuj mi Dawidzie, bo ja żaden pan, jeno chłop :wink: ; 3) bóg w Starym Testamencie nakazuje zabijać wrogów i ich dzieci; 4) gwałty na dzieciach to już "zasługa' Kościoła Katolickiego.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:43 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Dawid Mazurek napisał(a):
Cytuj:
O istnienie Boga nie można dyskutować używając argumentów naukowych

A kto tego zabronił :?:


Nikt, ale jest to niemożliwe, bo podnosimy jak zauważył Dryocopus naukę do rangi ideologii.
Choć używając argumentów filozoficznych na temat istnienie Boga można podyskutować.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:44 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 11:31
Posty: 278
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Szymon Lech Dzięcioł
Cytuj:
Mam mieszane uczucia. Obrażać nie należy oczywiście nikogo i w żadnych kwestiach.


Ech te miękkie liberały...


Cytuj:
Uderza jednak fakt, że poglądy religijne mają prawnie uprzywilejowaną pozycję - w porównaniu np. z upodobaniami odnośnie smaków, kolorów, ulubionych piosenek...


Zapewne dlatego, że dla wszystkich poza ateistami i agnostykami są to poglądy o wiele istotniejsze. Acz również jako zwolennik Civitas Dei jestem wraży wobec przepisu o ochronie uczuć religijnych (i jakichkolwiek innych uczuć). W państwie laickim samowolka i realna wolność słowa (i zostanie nam nielegalne nakładzenie panu Nergalowi po buzi), w CD karanie bluźnierstw publicznych (i się pana Nergala zakuje w dyby). Logika a nie jakaś obrona ludzkich emocji (blah!)

Cytuj:
Czemu nie móc krytykować poglądów religijnych, tak jak każdych innych? Zwracam tu uwagę, że nie mówię o krytyce osób religijnych.


Tak personalnie to już wolę byś mi dopieprzał niż Panu Bogu :P

Cytuj:
Uważam, że fora popularnonaukowe jak żadne inne miejsca w internecie powinny podkreślać fakty (nie opinie, fakty) na temat genezy tekstów Biblii, oraz prawdziwej ewolucji świata, tak samo jak, chociażby, przeciwstawiać się koncepcji płaskiej Ziemi.


Jeśli chodzi o genezę tekstów Biblii (i generalnie 90% historii starożytnej) to mamy tam wyłącznie procesy poszlakowe i generowane na ich podstawie opinie.
Jeśli chodzi o płaską ziemię to nie widzę powodu by w ogóle się nią zajmować.


Cytuj:
Nie popieram jednak przemocy fizycznej i psychicznej, gwałtów (głównie na dzieciach),


Gwałty na dorosłych to już inna bajka.

Cytuj:
morderstw, kradzieży i kłamstw - dlatego nie akceptuję (i nie toleruję) etyki biblijnej, ani działalności przywodców Kościoła Katolickiego, który w mojej ocenie jest tylko bardziej wyrafinowaną wersją SS - działającą na innym poziomie (obecnie raczej umysłu, niż ciała), ale nie mniej szkodliwą.


Podyskutujemy jak się doczekasz jakiegoś prawdziwego odpowiednika SS Bosman. Potem opowiesz mi co sądzisz o SS i o KK. Jeśli przeżyjemy.

Cytuj:
Newton żył w innych czasach. Wiara w boga z biblijnych baśni, jest dokładnie tym samym co wiara w mity greckie, czy w czakramy, lub aury
.

Mity greckie zostały sfalsyfikowane przez alpinistów. Szczęśliwie katolicyzm jak i buddyzm i ezoteryzm radośnie i zapobiegawczo oddaliły się w rejony gdzie zasięg nauki nie sięga i sięgać nie może.


Cytuj:

.O istnienie Boga nie można dyskutować używając argumentów naukowych, dlatego można wiarę w niego zaliczyć do tej samej kategorii co czakramy i aury z jedną różnicą - jest ona zakorzeniona mocno w naszej kulturze.


No to akurat żaden powód. Bardzo nie lubię osób dla których jedynym argumentem za ich światopoglądem (czy ateizmem czy teizmem czy panteizmem) jest, że dziadek też wierzył.

Cytuj:
Zarówno fanatyzm religijny jak i ateistyczny jest zły, choć bardziej szkodliwy jest chyba ten pierwszy.


To zależy czy uznamy Lenina i Kim Dzong Ila za fanatycznych ateistów.

Cytuj:
Choć w Biblii faktycznie pojawiają się fragmenty, delikatnie mówiąc niesmaczne i kontrowersyjne, zabijanie w niej wynika nie z przyczyn religijnych, lecz politycznych.
Wg Biblii Izraelici pod wodzą Mojżesza prowadzili wojnę, nie aby zmusić inne ludy do swoich poglądów, lecz po prosty by zyskać ziemię (przyczyny polityczne).


Nie no dobra teraz nie wybielajmy (w oczach liberałów). Jest dość jasno powiedziane, że Bóg przeklął na amen część ludów Kaananu za ich dalece posuniętą degrengoladę. Paru nie przeklął i żyli sobie oni wśród Żydów z czasem się asymilując.

Cytuj:
Biblia nie zakazuje kłamać, uważa za szkodliwe jedynie kłamstwo w sprawie sądowej.


Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu generalnie jasno zakazuje kłamstwa poza sytuacjami gdy bliźni nie ma prawa do informacji vel chce jej użyć w złym celu. Inna sprawa, że dla Herbajczyków bliźni był bardziej ograniczony niż dla chrześcijan.


Cytuj:
A kto tego zabronił


Sens, logika, brzytwa Ockhama.


Cytuj:
Każdy


Nie każdy. Buddyści wierzą w rzeczywistość nadprzyrodzoną a w kreację już nie.

_________________
"Tygrysie, błysku w gąszczach mroku:
Jakiemuż nieziemskiemu oku
Przyśniło się, że noc rozświetli
Skupiona groza twej symetrii? "


W. Blake (tłum. S. Barańczak)

"Never Compromise, Not Even In The Face of Armageddon"

Rorschach


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:48 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Cóż, gdyby policzyć ofiary konfliktów na tle religijnych (np. wojna trzydziestoletnia, wyprawy krzyżowe, pogromy Żydów w średniowieczu, prześladowań heretyków w Bizancjum za Justyniana itp.) okaże się pewnie, że miały one więcej ofiar niż miał np. Lenin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:55 
Offline
Dewoński labirintodont
Dewoński labirintodont
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 marca 2006, o 17:14
Posty: 276
Lokalizacja: Bydgoszcz
Imię i nazwisko: Edyta Felcyn
Dawid Mika napisał(a):
Cóż, gdyby policzyć ofiary konfliktów na tle religijnych (np. wojna trzydziestoletnia, wyprawy krzyżowe, pogromy Żydów w średniowieczu, prześladowań heretyków w Bizancjum za Justyniana itp.) okaże się pewnie, że miały one więcej ofiar niż miał np. Lenin.


Nie okaże się, dopóki nie poda się konkretnych liczb.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Sens życia
PostNapisane: 7 października 2011, o 20:58 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 maja 2008, o 15:49
Posty: 1016
Lokalizacja: Górny Śląsk
Edyta napisał(a):
Dawid Mika napisał(a):
Cóż, gdyby policzyć ofiary konfliktów na tle religijnych (np. wojna trzydziestoletnia, wyprawy krzyżowe, pogromy Żydów w średniowieczu, prześladowań heretyków w Bizancjum za Justyniana itp.) okaże się pewnie, że miały one więcej ofiar niż miał np. Lenin.


Nie okaże się, dopóki nie poda się konkretnych liczb.


To raczej niemożliwe, gdyż z średniowiecza mamy dość skąpe zapiski, często przekłamane (wiadomo pisano tak, by przypodobać się panującemu obecnie władcy).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 83 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Copyright © 2005-2013 Dinozaury.com! - z nami przeniesiesz się w czasie...
Powered by phpBBphpBB Group
Template made by DEVPPL/ThatBigForum
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL