Forum Dinozaury.com

Forum Dinozaury.com

z nami przeniesiesz się w czasie...
 
Teraz jest 20 listopada 2018, o 08:34

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:33 
Offline
Sylurski fałdopłetwy
Sylurski fałdopłetwy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 16:20
Posty: 133
Teraz ja mam pytanie. Kim jest dla was Karol Wojtyła.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:37 
Offline
Kredowy tyranozaur
Kredowy tyranozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 października 2006, o 15:16
Posty: 2171
Lokalizacja: Międzychód
Hmm.. zapewne pytanie kierowane dla niewierzących ;)
Dla mnie Karol Wojtyła był wielkim człowiekiem, ale nie dlatego, iż był papieżem czy wyznawał to i tamto. Chodzi o to co próbował robić dla ludzi. (twierdzę tak pomimo moich mizantropicznych przekonań)

_________________
Tomasz Sokołowski

Koniecznie zapoznaj się z Regulaminem!


Ostatnio edytowano 21 stycznia 2010, o 21:43 przez Tomasz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:39 
Offline
Sylurski fałdopłetwy
Sylurski fałdopłetwy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 czerwca 2009, o 16:20
Posty: 133
Tak, do niewierzących.

Karol był człowiekiem mocno wierzącym w Boga. Czy przez to nie traci w waszych oczach?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:44 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 listopada 2007, o 20:04
Posty: 1544
Lokalizacja: Wrc
coraz więcej ludzi nie wierzy..to prawda...coraz więcej ludzi na skutek przemian społecznych żyje poza wpólnotą w której zostali wychowani..co już samo w sobie powoduje mniejszą identyfikację z grupą, tendencję egoistyczne
kolejna sprawa....brak potrzeby manifestacji wiary w klasycznych wspólnotach a'la Kościół Kat.
niejednokrotnie tłumaczy się odejściem ludzi od kościoła na zachodzie...to wielka bujda na resorach...pojeźcie do Szwecji, Holandii i poproście obcego po pomoc, prędzej ją otrzymacie niż na dzielni...czyż nie to jest sensem wychowania wspólnotowego?pomóc obcemu-często widujecie coś jakiego u nas??ile z Polaków jest wolontariuszami??a ilu Francuzów, Holendrów?

wygoda wiary polega na odsunięciu najtrudniejszych pytań do pytań ostatecznych, a działań scedowaniu ich w ręce absolutu
wygodne nie??
robisz źle-nagroda, dobrze-kara..jak pies Pawłowa...
źle się dzieje-Szatan bąź Bóg poddaje próbie
dobrze-na pewno BĂłg!!!

spróbójcie sbie wyobrazić, że są ludzie dla których nie trzeba kija bądź marchewki, śmierć to koniec ale mimo tego (może włąśnie dlatego) warto żyć i cieszyć się każym dniem
warto czynić świat bardziej przyjaznym i wydzierać ile się da z piekła praw natury

_________________
"Somewhere, something incredible is waiting to be known" - C.Sagan


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:47 
Offline
Administrator
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 marca 2006, o 20:45
Posty: 3443
Lokalizacja: Warszawa
Imię i nazwisko: Łukasz Czepiński
Jeszcze nawiązując do wcześniejszego zapytania skreca. Wychowanie w środowisku wierzącym, w katolickiej rodzinie - zdecydowanie miało gigantyczny wpływ na to, że jestem obecnie wierzącym, ale to wcale nie znaczy, że żadne wątpliwości się nie pojawiały. Samo wychowanie nie wystarczyłoby - wielu ludzi wywodzi się z rodzin katolickich, ale wskutek swoich rozmyślań itp. zostali ateistami (co ciekawe, również zdarzają się sytuacje odwrotne - zdeklarowani ateiści ostatecznie zostają wierzącymi) - potrzebne było również poznanie Boga. Kolejnym czynnikiem, który wpłynął na pogłębienie się mojej wiary było niezwykłe wydarzenie. Być może uczestnicy zlotu w 2007 roku jeszcze pamiętają, że nosiłem aparaty słuchowe (niedosłyszałem mniej więcej od urodzenia) - obecnie (od czerwca ub. roku) już ich nie używam, wróciłem do zdrowia. Nadmienię tylko, co zapewne zostanie zignorowane przez kolegów-ateistów, że w tej intencji modliło się sporo osób.

To już "n-ty" temat, w którym dyskutujemy na temat wiary i ateizmu. I jak za każdym razem, także i teraz można zauważyć, że żaden z nas nie zmieni swoich poglądów za pomocą kilku tylko postów na forum o dinozaurach, a tylko wymienimy się ośmieszającymi porównaniami w stylu pana Dawkinsa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:53 
Offline
Kredowy tyranozaur
Kredowy tyranozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 października 2006, o 15:16
Posty: 2171
Lokalizacja: Międzychód
Cytuj:
Być może uczestnicy zlotu w 2007 roku jeszcze pamiętają, że nosiłem aparaty słuchowe (niedosłyszałem mniej więcej od urodzenia) - obecnie (od czerwca ub. roku) już ich nie używam, wróciłem do zdrowia.


Hmm.. ile razy już się z tym spotykałem ;)
Nie potrzeba szukać "kosmicznych" wyjaśnień - ludzki (i nie tylko) organizm potrafi naprawdę dużo - nawet zregenerować uszkodzone tkanki czy narządy, co wcale nie dowodzi o istnieniu Boga :)

_________________
Tomasz Sokołowski

Koniecznie zapoznaj się z Regulaminem!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:54 
Offline
Sylurski fałdopłetwy
Sylurski fałdopłetwy
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 lutego 2009, o 21:22
Posty: 152
Ja wierzę również z podobnego powodu co Dino: jako dziecko byłem ciężko chory- to była sepsa. Jednak w mojej intencji modliło się wiele osób i dzię ki temu wyzdrowiałem (przynajmniej tak myślę). Dlatego i ja dziś modlę się za innych, jeśli spotykają ich jakieś problemy.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:59 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 listopada 2007, o 20:04
Posty: 1544
Lokalizacja: Wrc
Dino napisał(a):
Być może uczestnicy zlotu w 2007 roku jeszcze pamiętają, że nosiłem aparaty słuchowe (niedosłyszałem mniej więcej od urodzenia) - obecnie (od czerwca ub. roku) już ich nie używam, wróciłem do zdrowia. Nadmienię tylko, co zapewne zostanie zignorowane przez kolegów-ateistów, że w tej intencji modliło się sporo osób.


nie nie zostanie to zignorowane..nie ma nic śmiesznego w tym że ludzie się modlą i że ta nadzieja daję im siłę i sprawia że Ty jako ich współziomal też poczułeś się częscią jakiejś większości i że komuś na Tobie zależy, że nie byłeś sam z tym..
natomiast Ty jako wierzący tłumaczysz to inaczej niż sceptyk racjonalista empirysta

_________________
"Somewhere, something incredible is waiting to be known" - C.Sagan


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 21:59 
Offline
Kredowy tyranozaur
Kredowy tyranozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 października 2006, o 15:16
Posty: 2171
Lokalizacja: Międzychód
minmi napisał(a):
Ja wierzę również z podobnego powodu co Dino: jako dziecko byłem ciężko chory- to była sepsa. Jednak w mojej intencji modliło się wiele osób i dzię ki temu wyzdrowiałem (przynajmniej tak myślę). Dlatego i ja dziś modlę się za innych, jeśli spotykają ich jakieś problemy.


Dla mnie to coś takiego:
Ktoś czuje się źle. Po dłuższym czasie gdy nic nie pomaga inna osoba wrzuca resztki jedzenia do wody, a w ten czas osoba "poszkodowana" przeżywa uleczenie - organizm poradził sobie z jakimś wirusem ;) Jednakże z powodu tego zbiegu okoliczności ludzie zaczynają wierzyć w moc jezior i rzek oraz składają im ofiary ;D (heh - wpływ mitologi celtycko-germańsko-słowiańskich)

Jednakże co innego, jeżeli osoba "poszkodowana" modli się i wierzy, że jej to pomaga. Nie jednokrotnie udowodniono, że odpowiednia pozytywna postawa psychiczna wpływa na (choćby częściowe) wyzdrowienie chorej fizycznie osoby.

_________________
Tomasz Sokołowski

Koniecznie zapoznaj się z Regulaminem!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 22:06 
Ale się ten wątek rozrósł...

Dla mnie Karol Wojtyła to przede wszystkim dziadziuś pokazywany często w TV. Takim go zapamiętałem. Nie kojarzę jakichś jego wielkich czynów, nie czytałem prac teologicznych, nie znałem gościa osobiście... więc nie wiem jaki był.

Zgadzam się z Łukaszem co do ogólnego braku sensu w kontynuowaniu tego wątku.

Zamykamy?

Zamykamy, i tak nic nam nie da :) - Tomek

Jest mi to obojętne. Apeluję jeszcze o wzięcie do serca tego co napisałem - żeby nie powodować niepotrzebnie negatywnych emocji. MZ


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 stycznia 2010, o 22:09 
Offline
Jurajski allozaur
Jurajski allozaur
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 listopada 2007, o 20:04
Posty: 1544
Lokalizacja: Wrc
zamykamy, ale ciśnienie zeszło trochę nie?? :P

_________________
"Somewhere, something incredible is waiting to be known" - C.Sagan


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Copyright © 2005-2013 Dinozaury.com! - z nami przeniesiesz się w czasie...
Powered by phpBBphpBB Group
Template made by DEVPPL/ThatBigForum
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL